Do meczu 4. kolejki Zagłębie podchodziło bez zwycięstwa w obecnym sezonie Fortuna 1 Ligi. W trzech pierwszych spotkaniach podopieczni Radosława Mroczkowskiego zremisowali 1:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała a także ponieśli dwie porażki - najpierw 0:1 z Olimpią Grudziądz, a następnie 0:2 z liderującą tabeli Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.

 

Z kolei w trzech pierwszych kolejkach noga nie powinęła się Miedzi, która sezon zaczęła również od remisu (0:0 z Odrą Opole), natomiast później dwukrotnie wywalczyła komplet punktów - 2:1 kolejno z Sandecją Nowy Sącz oraz Chrobrym Głogów.

 

Sobotnie spotkanie w Sosnowcu rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy jego wynik otworzyli już w 12. minucie. Wówczas podanie w polu karnym otrzymał Góral i wobec braku zdecydowania trójki obrońców Miedzi oddał strzał w kierunku lewego słupka. Dwudziestoletni napastnik zrobił to na tyle precyzyjnie, że Łukasz Załuska nie zdążył z interwencją i wynik spotkania został otwarty.

 

Więcej goli już nie padło i sosnowiczanie zgarnęli tym samym pierwszy w tym sezonie komplet punktów, dzięki któremu opuścili strefę spadkową. Obecnie plasują się na 14. miejscu, natomiast po pierwszej porażce w tym sezonie Miedź zajmuje 5. lokatę. Układ sił w tabeli może się jeszcze zmienić, ponieważ do końca kolejki pozostały jeszcze trzy spotkania.

 

Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 1:0 (1:0)
Bramka: Góral 12

 

Zagłębie: Matko Perdijić - Tomasz Nawotka, Piotr Polczak, Kacper Radkowski, Quentin Seedorf - Patryk Mularczyk (60. Wojciech Słomka), Filip Karbowy (69. Jakub Sinior), Carl Stewart, Szymon Pawłowski, Patryk Małecki - Michał Góral (32. Stanisław Biłeńkyj).

 

Miedź: Łukasz Załuska - Paweł Zieliński, Grzegorz Bartczak, Nemanja Mijušković, Artur Pikk - Patryk Makuch, Roko Mišlov (60. Maciej Koziara), Krzysztof Danielewicz, Marquitos, Henrik Ojamaa (82. Maciej Śliwa) - Valērijs Šabala (60. Hubert Antkowiak).

 

Żółte kartki: Polczak - Ojamaa, Mijušković.

 

Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock).