W rundzie zasadniczej gnieźnianie zremisowali u siebie z beniaminkiem z Ostrowa 45:45. W niedzielne popołudnie gospodarze koniecznie musieli pokusić się o lepszy rezultat, aby realnie myśleć o awansie do finału ligi.

 

Od samego początku spotkanie było bardzo wyrównane. Po pierwszej serii startów podopieczni Rafaela Wojciechowskiego prowadzili 14:10, natomiast po siódmym biegu przewaga miejscowych wzrosła do sześciu oczek. W barwach ekipy z pierwszej stolicy Polski świetnie dysponowany był Adrian Gała.

 

W 10. wyścigu na drugim ługu pierwszego okrążenia upadł junior Ostrovii, Marcin Kościelski, który został wykluczony z powtórki. W niej defekt zanotował Mirosław Jabłoński, co oznaczało, że do mety dojechali jedynie Oliver Berntzon oraz Grzegorz Walasek.

 

Drugi z upadków, o wiele bardziej poważniejszy w skutkach, miał miejsce w 12. gonitwie, w której przy próbie wyprzedzenia rywala, z nawierzchnią toru zapoznał się Damian Stalkowski. Upadek nie wyglądał groźnie, ale junior z Gniezna narzekał na ból kręgosłupa i został odwieziony do szpitala.

 

Spore emocje nadeszły w samej końcówce. W 13. biegu kapitalnym atakiem popisał się Oskar Fajfer, który na przeciwległej prostej wyprzedził Mastersa i Walaska. Duet Ostrovii, mimo że świetnie wyszedł spod taśmy, ostatecznie przegrał 2:4.

 

W biegach nominowanych została utrzymana dziewięciopunktowa zaliczka Startu. Ze świetnej strony pokazał się Berntzon, który na kresce wyprzedził Nicolaia Klindta w przedostatnim wyścigu. W 15. biegu pech spotkał Gałę, któremu maszyna odmówiła posłuszeństwa. Na dystansie z Juricą Pavlicem efektownie poradził sobie Sam Masters - zdecydowany lider Ostrovii w tym meczu. To sprawiło, że ostatecznie rywalizacja półfinałowa zakończyła się triumfem miejscowych 49:40.

 

- Tor był ekstremalnie twardy, ale takie prawo gospodarza. Trochę dziwi mnie postawa osób funkcyjnych, bo mogli zrobić tak, żeby ten tor się tak bardzo nie kurzył. Rywale zasłużenie wygrali. Za tydzień rewanż i miejmy nadzieję, że pojedziemy dobrze - przyznał po ostatniej gonitwie Walasek.

 

Rewanż za tydzień w Ostrowie. W pierwszym meczu półfinałowym, który odbył się w sobotę, Unia Tarnów przegrała u siebie z PGG ROW-em Rybnik 40:50.


Car Gwarant Start Gniezno: 49
9. Oskar Fajfer (1,3,0,3,1) 8
10. Jurica Pavlic (3,1,2,3,2) 11
11. Mirosław Jabłoński (2,1*,D,3) 6+1
12. Oliver Berntzon (1*,2,3,1,3) 10+1
13. Adrian Gała (3,3,3,1,D) 10
14. Damian Stalkowski (1*,0,W) 1+1
15. Kevin Fajfer (2,1,0) 3

 

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski: 40
1. Nicolai Klindt (2,0,2,2,2) 8
2. Aleksandr Łoktajew (0,3,1*,0
3. Tomasz Gapiński (0,2,1,2,0) 5
4. Sam Masters (3,1*,3,2,3) 12+1
5. Grzegorz Walasek (2,2,2,0,1) 7
6. Kamil Nowacki (0,0,-)
7. Marcin Kościelski (3,0,W,1) 4

 

Bieg po biegu:
1. J. Pavlic, N. Klindt, O. Fajfer, A. Łoktajew 4:2
2. M. Kościelski, K. Fajfer, D. Stalkowski, K. Nowacki 3:3 (7:5)
3. S. Masters, M. Jabłoński, O. Berntzon, T. Gapiński 3:3 (10:8)
4. A. Gała, G. Walasek, K. Fajfer, M. Kościelski 4:2 (14:10)
5. A. Łoktajew, O. Berntzon, M. Jabłoński, N. Klindt 3:3 (17:13)
6. A. Gała, T. Gapiński, S. Masters, D. Stalkowski 3:3 (20:16)
7. O. Fajfer, G. Walasek, J. Pavlic, K. Nowacki 4:2 (24:18)
8. A. Gała, N. Klindt, A. Łoktajew, K. Fajfer 3:3 (27:21)
9. S. Masters, J. Pavlic, T. Gapiński, O. Fajfer 2:4 (29:25)
10. O. Berntzon, G. Walasek, M. Jabłoński (D), M. Kościelski (W) 3:2 (32:27)
11. J. Pavlic, T. Gapiński, A. Gała, A. Łoktajew 4:2 (36:29)
12. M. Jabłoński, N. Klindt, M. Kościelski, D. Stalkowski (W) 3:3 (39:32)
13. O. Fajfer, S. Masters, O. Berntzon, G. Walasek 4:2 (43:34)
14. O. Berntzon, N. Klindt, O. Fajfer, T. Gapiński 4:2 (47:36)
15. S. Masters, J. Pavlic, G. Walasek, A. Gała (D) 2:4 (49:40)