Robert Małolepszy: Startuje ostatnia faza eliminacji Ligi Mistrzów. Czy możemy o którymś z zespołów powiedzieć, że już się zakwalifikował do fazy grupowej, bo jest tak murowanym faworytem w swojej parze?

 

Mateusz Borek: Wydaje mi się, że nie. Trzeba pamiętać, że w tym sezonie tylko sześć zespołów z kwalifikacji awansuje do fazy grupowej, w której zobaczymy 32 drużyny. Mnie bardzo ciekawi forma Ajaksu Amsterdam, bo wiemy, że półfinalista poprzedniej edycji Champions League cały czas jest osłabiany. Bardzo mocno kibicuję naszemu Damianowi Kądziorowi i trenerowi Nenanodowi Bjelicy z Dinama Zagrzeb, bo jednak było trochę niepewności po ich pierwszym meczu w III rundzie z Ferencvarosem. Pojechali jednak Chorwaci na Węgry i wygrali wysoko 4:0, pewnie awansując do fazy play-off.

 

Wielką sprawą dla piłki rosyjskiej jest awans do IV rundy kwalifikacji Krasnodaru, który wyeliminował FC Porto. Teraz gdyby im się udało przejść Olympiacos Pireus, to by oznaczało, że trzy rosyjskie zespoły będą grać w fazie grupowej LM – Zenit St. Petersburg, Lokomotiw Moskwa z naszymi chłopakami – Krychowiakiem i Rybusem no i ewentualnie były klub Artura Jędrzejczyka czyli ten Krasnodar.

 

Czy jednak nie jest coś nie tak z tą Ligą Mistrzów, że ubiegłoroczny półfinalista Ajax Amsterdam musi przechodzić przez sito kwalifikacji?

 

Piłkarskie regulaminy, miejsca w rankingach, zasady kwalifikacji to wszystko w futbolu nie zawsze jest logiczne. Finansowa siła ligi holenderskiej to historia sprzed 10, 15 lat. Brak pieniędzy powodował, że drużyny z Eredivisie osiągały gorsze wyniki na arenie międzynarodowej, to z kolei skutkowało małą liczbą punktów do rankingu. Trzeba było też przedefiniowania myślenia o wydawaniu pieniędzy w Amsterdamie w poprzednim sezonie. Bo jak Ajax nie płacił tyle, ile kilkanaście lat temu, to nie mógł sobie pozwolić na lepszych piłkarzy, a to się wiązało z tym, że przez kilka sezonów nie mógł zagrać w Champions League. To wszystko powoduje, że oglądamy Ajax w rundach kwalifikacyjnych. Mówimy o drużynie, która zachwycała w poprzedniej edycji Europę. Ale zaraz nastąpiła gigantyczna wyprzedaż na czele z De Jongiem i De Ligtem. Ale sytuacja rzeczywiście jest dziwna, że zespół, który jeszcze w kwietniu grał w Champions League, teraz musi przebijać się przez sito eliminacji.

 

Czy wyeliminowanie Porto to jest największa, dotychczasowa niespodzianka tych eliminacji?

 

Chyba tak. Rosjanie fenomenalnie weszli w mecz na Dragao. Potem Porto nie zdążyło ich dogonić, choć przecież jest to zespół ukształtowany. Klub, który ma bardzo solidne podstawy. Portugalczycy regularnie grali w Champions League, mają świetny skauting, potrafią kupić piłkarza za 30 mln i zrobić z niego gracza wartego szybko 100 mln. To jest na pewno duża niespodzianka, ale też potwierdzenie, że zespół Krasnodaru, który oglądaliśmy w Lidze Europy jest konsekwentnie wzmacniany, dobrze budowany, jest tam stabilność finansowa – wszystko zmierza w dobrą stronę i to jest dziś kolejna, nowa siła piłki rosyjskiej.

 

Która z par fazy play-off jest najciekawsza?

 

Dla mnie Krasnodar - Olympiakos, bo będę to spotkanie komentował. Przy okazji meczu o Superpuchar Europy usiadłem z greckim dziennikarzem i trochę porozmawialiśmy o tamtejszych zespołach. W Grecji jest przekonanie, że i Olympiakos, ale też PAOK Saloniki oraz AEK Ateny będziemy oglądać w fazach grupowych Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

 

Nasza reprezentacyjna piłka się broni, jeździmy na wielkie imprezy, byliśmy w ćwierćfinale Euro, dobrze zaczęliśmy kolejne eliminacje – tymczasem w Grecji jest inaczej. Pieniędzy mają mniej. Panathinaikos ma zakaz gry w pucharach. Dzisiaj lepsi piłkarze nie chcą tam przechodzić, bo wiedzą, że nie zagrają w Europie. Olympiakos oraz przede wszystkim PAOK – tam cały czas jest jednak duża stabilność. Tam można pozwolić sobie na kupowanie lepszych piłkarzy i płacenie odpowiednich pensji. Dlatego jestem ciekaw, jak te rosyjskie dolary będą wyglądały w starciu z Olympiakosem, który może i w Lidze Mistrzów niczego spektakularnego nie osiągnął, ale znamy go z regularnych występów w tych rozgrywkach.

 

Kandydat do sprawienia niespodzianki w fazie play-off to…?

 

Bardzo ciekawie wygląda projekt LASK Linz. Jestem pod wrażeniem tego, jak oni pracują, jak ten klub jest sformatowany. To byłaby niespodzianka, gdybyśmy Austriaków oglądali w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

 

Czy dziś już można typować zespoły, które powalczą o zwycięstwo w nowej edycji Ligi Mistrzów? Na bazie transferów, sparingów, rozpoczętych już niektórych ligowych rozgrywek?

 

Na pewno Manchester City, bo wydaje mi się, że oni jeszcze nie doszli do siebie po zeszłym sezonie. Jak wielka jest  ich siła dobrze definiują słowa Jose Mourinho, który stwierdził, że o mistrzostwo Anglii mogą walczyć Liverpool, Manchester City, Tottenham oraz Manchester City II, bo „The Citizens” mają tak szeroką kadrę, że są w stanie zestawić dwa równorzędne składy.

 

No więc z Anglii City oraz Liverpool, jako obrońca trofeum. Klopp bardzo konsekwentnie i systematycznie drużynę zmienia. Ze składu, który objął zostało może dwóch piłkarzy. Reszta to są już jego wybrańcy, jak widzi jakieś słabe ogniwo, od razu je wymienia. W tym oknie transferowym nie czuł specjalnej potrzeby, bo ma niesamowitą konkurencję na każdej pozycji. Ma zawodników, którzy są mentalnie przygotowani do tego, by wchodzić z ławki i dawać impuls drużynie.

 

Zobaczymy w jakim kształcie do gry przystąpi Barcelona. Gdzie trafi Neymar. Uważam, że te 100 mln, które ona ma kosztować to jest okazyjna cena dla gigantów hiszpańskiego futbolu. Gazety w Katalonii piszą, że Neymar wyląduje w Barcelonie, część dziennikarzy jest przekonana, że to będzie jednak Real Madryt, który już wydał 300 mln na nowych piłkarzy.

 

Ale wciąż nie zachwyca. Pojawiły się nawet informacje, że Zidane czuje się oszukany, że może odejść...

 

Na razie Zidane nie eksponuje swoich gwiazd. Hazzard, Rodrygo są kontuzjowani. Podobnie jak Mendy pozyskany z Lyonu. Nie grał w pierwszej kolejce Militao, więc te 300 baniek to siedziało albo na trybunach, albo na ławce. Zidane przyznaje, że w sparingach jego zespół nie osiągał dobrych wyników, ale piłkarze wykonywali gigantyczną robotę. Szlifowali pewne elementy, które mają odpalić w sezonie.

 

Kontuzja Hazzarda też trochę narobiła problemów. Pamiętajmy, że zabrano numer Mariano, dano ten numer Hazzardowi. James Rodriguez też nie jest brany pod uwagę w kontekście przyszłości w Realu. Przed chwilą wydawało się, że będzie musiał wyjechać Bale, teraz wychodzi w podstawowym składzie. Jest wciąż tych puzli sporo w Realu do poukładania. A jak przyjdzie Neymar, to trzeba się będzie kogoś pozybyć. A może Rodriguez będzie częścią wymiany z PSG. Dlatego musimy jeszcze poczekać, ale Real w optymalnym zestawieniu będzie groźny. Podobnie Barcelona. Czekam też na Atletico dlatego, że zachwyca mnie Joao Felix, uważam, że to jest strzał w dziesiątkę trenera Simeone. Zobaczymy też, jak wystartuje Serie A. Juventus ma bardzo szeroką kadrę. Wydaje mi się, że oni byli rozczarowani wynikiem w zeszłym sezonie. Wzmocnił się Inter, zobaczymy kto trafi do Neapolu.

 

Co z Bayernem i Robertem Lewandowskim?

To będzie duża zagadka, zobaczymy w jakim składzie ostatecznie przystąpią do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Na razie przyszedł Pavard, Hernandez, pojawił się wielki talent z Moenchengladbach – Cuisanse, wypożyczony Coutinho, jest Perisić. Czytałem, że mają wrócić do rozmów z Mandżukicem, bo Bayern szuka zmiennika dla Roberta na wypadek urazu, czy słabszej dyspozycji.

 

Czy możliwe, by Neymar jednak został w Paryżu. W sobotę trener Tuchel podczas konferencji prasowej bardzo chwalił Brazylijczyka. To gra, podbijanie ceny, czy jednak może początek godzenia się z Neymarem?

 

Ja nie wiedzę przyszłości dla Neymara w Paryżu. Piłkarz, który obraził barwy, który pluje na swój klub, jest krytykowany przez kibiców, którzy nie chcą go już widzieć. Krytykują go też byli piłkarze PSG. Sądzę, że on mentalnie jest już poza Paryżem i zostało mu oczekiwanie na to, jak tę sprawę rozwiążą jego menedżerowie. Sądzę, że teraz chodzi tylko o pieniądze, o personalia, kto da więcej kasy i innych zawodników.

 

Kto był królem polowania tego sezonu transferowego w Europie?

Chyba Borussia Dortmund, która będzie chciała detronizować Bayern w Bundeslidze i też ma aspiracje odegrania znaczącej roli w Champions League. Trener Favre potrafił przygotować transfery z odpowiednim wyprzedzeniem. Gdy zaczynał się okres przygotowawczy Borussia była już gotowa. To są Hazard, Brandt, Schulz, Hummels, wykupiono Alcacera z ligi hiszpańskiej. W Dortmundzie mają dużą konkurencję niemal na każdej pozycji. Są gotowi do rywalizacji na każdym froncie.

 

WYNIKI LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.