To historyczne dla polskiej koszykówki wydarzenie, bo w mistrzostwach globu uczestniczymy dopiero po raz drugi, a od poprzedniego występu drużyny, prowadzonej przez legendarnego Witolda Zagórskiego, która w Urugwaju zajęła piąte miejsce, dzielą nas 52 lata.

 

We wtorkowy wieczór podopieczni Mike'a Taylora odbyli w Lublinie trening przed spotkaniem z Holandią. W zajęciach uczestniczyło 14 zawodników, z których dopiero w Chinach wybrana zostanie dwunastka uczestnicząca w MŚ. Koszykarze chcą jak najlepiej zaprezentować się w Chinach i podkreślają dobrą atmosferę panującą w zespole.

 

- Przed przyjazdem do Lublina uczestniczyliśmy w dwóch turniejach, w Czechach i Niemczech. Z każdym meczem nasza gra była lepsza, a zwłaszcza ostatnie spotkanie z Niemcami pokazało, że zmierzamy w dobrym kierunku. Dotąd skupialiśmy się na sobie, na aspektach w ataku i obronie, ale mamy pewną orientację, czego możemy się spodziewać po grupowych przeciwnikach w mistrzostwach i tak dobrani zostali nasi sparingpartnerzy byśmy mogli zmierzyć się z podobnym do nich stylem gry. Szczegóły taktyczne będziemy omawiali już tam, na miejscu. Ponieważ w tym zespole w zdecydowanej większości współpracujemy od kilku lat, atmosfera jest bardzo dobra i wszyscy wiemy co chcemy osiągnąć - powiedział po wtorkowym treningu Michał Sokołowski (Anwil Włocławek).

 

- Mamy jeszcze szereg elementów do poprawy, jak obrona, rotacja czy gra na pick and roll, która nie zawsze nam jeszcze wychodzi. Te elementy chcemy już w meczu z Holandią poprawić, aby do Chin pojechać w jeszcze lepszej dyspozycji. W każdym meczu robimy postępy, idziemy do przodu i jestem przekonany, że po spotkaniu w Lublinie i tych rozegranych już na miejscu, w Chinach, zaprezentujemy dobrą koszykarską formę na samych mistrzostwach - dodał Adam Hrycaniuk (Stelmet Enea BC Zielona Gra).

 

Najbardziej doświadczony w reprezentacji, mający na swoim koncie 187 w niej spotkań, Łukasz Koszarek (Stelmet Enea BC Zielona Gra) podkreśla, że taki jest plan, by w środowym meczu z Holandią grali wszyscy i oczywiście wszyscy grali dobrze. - Musimy jeszcze poprawić naszą grę w obronie, chcemy zagrać bardzo agresywnie i szybko. Ten mecz w Lublinie jest bardzo ważny, bo właśnie w sparingach najlepiej ćwiczy się te elementy, które musimy doskonalić - zaznaczył reprezentacyjny rozgrywający.

 

Po środowym meczu Polska - Holandia, który rozpocznie się o godz. 18.30 w hali Globus w Lublinie, koszykarze udadzą się do stolicy, skąd w czwartek o godz. 13 via Helsinki wylecą do chińskiego Nankinu. W mistrzostwach świata Polska zagra w grupie A w Pekinie z Wenezuelą (31 sierpnia, godz. 10.00 czasu polskiego), Chinami (2 września, 14.00) i Wybrzeżem Kości Słoniowej (4 września, 10.00). Dwie najlepsze drużyny awansują do kolejnej fazy grupowej, w której rywalizować będzie 16 zespołów. Pozostałe walczyć będą o miejsca 17-32.