ME siatkarek: Pierwsza niespodzianka już w pierwszym meczu!

Siatkówka

Reprezentacja Francji pokonała po tie-breaku Bułgarię w pierwszym spotkaniu mistrzostw Europy. W Ankarze odmłodzone "Trójkolorowe" lepiej wytrzymały napięcie, wygrywając po bardzo nierównym boju.

Najbardziej doświadczoną zawodniczką Francji na tym turnieju jest 31-letnia Christina Bauer. - Wiele zawodniczek ma 17-18 lat. One ciągle mogą się rozwinąć. Nasz trener Emile Rousseaux poświęca wiele czasu na treningi indywidualne i pozwala każdemu, nawet mi jako środkowej bloku, na pracę z różnymi aspektami gry, takimi jak kontrola piłki czy obrona. Wiemy, że zagramy z mocniejszymi drużynami, a to będzie dla nas dobry test - powiedziała przed rozpoczęciem mistrzostw Europy.

 

Dla 11 z 14 siatkarek, które znalazły się w kadrze, jest to pierwsza wielka impreza. Dlatego właśnie przewaga doświadczenia należała do reprezentacji Bułgarii. Francuzki się jednak tym nie przejęły i od początku narzuciły swój styl gry. Od początku największe nagrożenie pochodziło ze strony Heleny Cazaute.

 

Mecz był bardzo nierówny. Francuzki wygrały pierwszego seta 25:20, by przegrać kolejnego do 13. Następnie wygrały do 15, by znowu przegrać - tym razem do 19. O wszystkim miał zdecydować tie-break.

 

Decydujący set był najbardziej wyrównany. Choć wydawało się, że Francja znowu może wygrać wysoko (było 8:4), to jednak z czasem Bułgarki doprowadziły do remisu. "Trójkolorowe" przetrwały najgorsze i zdołał wygrać seta do 13, a cały mecz 3:2.

Francja - Bułgaria 3:2 (25:20, 13:25, 25:15, 19:25, 15:13)

jb, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie