UFC: McGregor szuka odkupienia? Irlandczyk wskazuje rywali na powrót!

Sporty walki

Conor McGregor (21-4, 18 KO, 4 SUB) w marcu bieżącego roku wysłał do świata informację o zakończeniu zawodowej kariery. Od porażki z Khabibem Nurmagomedovem nie powrócił do oktagonu, a słyszeliśmy o nim częściej w kontekście awantur pozasportowych. W wywiadzie udzielonym dziennikarzowi ESPN Arielowi Helwaniemu przekazał jednak przełomową informację. - W powrotnej walce chcę odzyskać tytuł. Chcę odkupienia. Będę walczył do ostatnich dni. Nigdy nie odszedłem - powiedział McGregor.

Rozmowa z ESPN zapowiadana była jako wywiad, który może przynieść wiele cennych informacji. I takie też przyniósł. Kilkudziesięciominutowa konwersacja z Arielem Helwanim dała światu sportów walki mnóstwo interesujących odpowiedzi, ale kluczowa pozostaja jedna sprawa - McGregor coraz bardziej pragnie powrotu do sportowej rywalizacji.

 

- Sądzę, że nigdy nie odszedłem z tej gry. Nigdy w życiu. Chcę walczyć do ostatnich dni. Nie mam wątpliwości. Tak będzie. To znajduje się w mojej krwi i zabiorę to ze sobą do grobu - przekazał Irlandczyk.

 

McGregor ostatnio znalazł się na świeczniku wszystkich mediów branżowych. Nie za sprawą osiągnięć sportowych, a w efekcie nagrań, które ujrzały światło dzienne. Były podwójny mistrz UFC wziął udział w skandalicznym zajściu w barze. Zawodnik na wideo uderzył starszego pana, który podobno odmówił skosztowania whiskey "Proper Twelve (własność McGregora). Na temat tej sprawy Irlandczyk też przerwał medialną ciszę.

 

- To był błąd z mojej strony. Przesadziłem. Ten facet powinien móc spokojnie spędzić czas w pubie bez takiego zakończenia. Nie po to trenowałem sporty walki i zacząłem pogłębiać ich sztukę. Takich zdarzeń właśnie miałem unikać. Zmierzę się z odpowiedzialnością, która mnie czeka. To było nieakceptowalne. Powinienem dawać przykład, bo sporo ludzi mnie podziwia - skomentował.

 

Zachowanie McGregora wskazuje wprost na ogromną chęć powrotu do oktagonu. Po ostatnich ruchach w organizacji, udanym występie Nate'a Diaza na gali UFC 241 i niewymienieniu go nawet w wywiadzie po walce wydaje się, że McGregor postanowił nieco spokornieć. Przynajmniej medialnie. Sportowe cele jednak stawia sobie wysokie. "Notorious" pragnie pomścić porażkę z Nurmagomedovem.

 

- Chcę odzyskać tytuł. Szukam odkupienia. Ostatnio nie był dobrze, ale sporo z tego wyniosłem. Podszedłem do niego bez żadnego szacunku i dlatego zdobył pozycję dominującą. Na chwilę się wyłączyłem, a on mnie wtedy trafił. Jest wiele rzeczy, które mogę wyciągnąć z tej walki. Wrócę i pomszczę tę porażkę - powiedział.

 

McGregor jednak musi wykazać cierpliwość. Nurmagomedov stawia sprawę jasno i twierdzi, że Irlandczyk powinien stoczyć jakąś cenną walkę zanim otrzyma szansę starcia o tytuł mistrzowski. "Notorious" jest jednak doskonale świadomy aktualnej sytuacji i z pokorą, ogromną chęcią wyraża chęć stoczenia jeszcze innej walki. Były mistrz wskazał także potencjalnych rywali, z którymi mógłby wejść do oktagonu.

 

- Mogę wyjść do kogokolwiek i kiedykolwiek. Jeśli Dustin Poirier wygra z Khabibem - może być to Dustin. Jeśli Nate Diaz tego chce, może być Nate. Może być Jorge Masvidal, choć nie rozumiem, o czym mówił Dana White wskazując na różnicę gabarytów. Tony Ferguson. Justin Gaethje. Druga walka z Maxem Hollowayem czy rewanż z Jose Aldo. Wyjdę ze wszystkimi. Tego jest naprawdę dużo - ocenił.

 

Irlandczyk powoli zbroi się na powrót do oktagonu. McGregor przechodzi jeszcze rekonwalescencję lewej ręki, ale wydaje się, że termin pod koniec 2019 roku jest jak najbardziej realny.

 

Czekacie na McGregora do UFC? Z kim chcielibyście zobaczyć "Notoriousa" w oktagonie? Nurmagomedov, Poirier, Diaz, Masvidal, Holloway, Ferguson, Holloway, Gaethje, a może Frankie Edgar?

 

Transmisje wszystkich gal UFC na sportowych antenach Polsatu!

 

mt, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze