- Znam swoją rolę w tej kadrze i wiem, że to Malwina jest liderką naszego zespołu. Ja mam swoją rolę i cieszę się, że trener pozwolił mi dziś zagrać od początku. To jest dla mnie ogromny powód do radości, bo mogłaby tylko wchodzić na krótkie zmiany, a one są ciężkim zadaniem. Zawsze staram się pomagać drużynie i zrobić to, co najlepiej potrafię. Zawsze jestem jednak bardzo samokrytyczna, a z takimi zespołami jak Portugalia czasami gra się trudniej niż z najlepszymi zespołami, kiedy można wznieść się na swoje wyżyny - podkreśliła Zaroślińska-Król.