Wychowanek GKM-u Grudziądz miał spore problemy, aby utrzymać się na motocyklu w wyścigu trzecim, kiedy to świetnie wyszedł ze startu, aby chwilę później spaść na ostatnie miejsce. Po przerwie na równanie toru sam zainteresowany podszedł do naszych kamer i stwierdził, że rybnicka nawierzchnia jest niebezpieczna.

 

- To jest półfinał, piękna pogoda, jest dużo ludzi, którzy pilnują toru, który tak naprawdę jest nieregulaminowy. Drużyna z Rybnika jedzie nie fair i jeżeli wygrają to wyłącznie dlatego, że jest nie fair. W pierwszym biegu byłem pierwszy, a przyjechałem czwarty. Mecz powinien być przerwany. Uważam, że jest za bardzo niebezpiecznie i jeżeli komuś stanie się krzywda, to będziemy wiedzieli dlaczego - skwitował.

 

Spotkanie było jednak kontynuowane. Mroczka na swoim koncie zapisał trzy punkty z bonusem. W 11. gonitwie zanotował upadek, ale wstał o własnych siłach.

 

Wypowiedź Artura Mroczki w załączonym materiale wideo.