Rumak skomentował zwolnienie z Odry Opole

Piłka nożna

- Czasami w życiu trenera tak jest, że trzeba na wynik poczekać. Kiedy dowiedziałem się o ultimatum klubu, to jedynie się uśmiechnąłem. Jeżeli umawiamy się na projekt, to zróbmy go do końca – powiedział Mariusz Rumak, trener zwolniony z Odry Opole.

Rumak nie jest już trenerem Odry. Stało się tak, ponieważ w meczu z Radomiakiem Radom zespół bezbramkowo zremisował. Wcześniej zarząd drużyny opublikował kontrowersyjne oświadczenie, w którym postawił ultimatum szkoleniowcowi.

"Zarząd Klubu Odra Opole podjął decyzję, że w przypadku braku zwycięstwa w najbliższym meczu z Radomiakiem oraz niezdobycia 4 punktów w kolejnych dwóch meczach, kontrakt z trenerem zostanie rozwiązany" - napisano kilka dni temu.

Po meczu trener wypowiedział się na temat ostatnich miesięcy w klubie oraz skomentował decyzję zarządu Odry. Zwolnienie z klubu nie zaskoczyło go, choć wydawało się niezrozumiałe.

- Zabrakło nam cierpliwości i szczęścia w niektórych spotkaniach. Spotkałem wielu ludzi dobrej woli w Opolu. Kibicowali nam. Przed meczem stojąc w samochodzie na światłach, zaczepił mnie taksówkarz, który życzył mi powodzenia. Mówił, że to, co tu się dzieje, to jest skandal – podkreślił Rumak.

- Normalne jest to, że cała wina za grę Odry spada na mnie, bo to trener jest odpowiedzialny za wyniki. Ludzie zarzucają mi, że gramy jak GKS Katowice. Ja uważam, że bliżej nam do Cracovii z zeszłego sezonu – dodał.

Były już szkoleniowiec dodał, że przygoda w Opolu była dla niego bardzo pożyteczna i jest przekonany, że klub wróci na właściwe tory.

- To była wielka lekcja dla mnie. Wiele wniosków z tego doświadczenia wyciągnę. Trzymam kciuki za Odrę i tych chłopaków. Jeśli klub pozytywnie spojrzy na piłkę, wtedy pójdą do przodu – zakończył.

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze