Przed nowym sezonem z klubu odeszli Michał Jurecki, Luka Cindric, Marko Mamic, Bartłomiej Bis oraz dwaj bramkarze Vladimir Cupara i Filip Ivic. W ich miejsce VIVE pozyskało siedmiu nowych zawodników.
 
Szeregi 16-krotnego mistrza Polski zasilili: bramkarze Niemiec Andreas Wolff z THW Kiel i Mateusz Kornecki (Górnik Zabrze), środkowy rozgrywający Chorwat Igor Karacic (Vardar Skopje), lewi rozgrywający Turek Doruk Pehlivan (Fivers Margaretten Wiedeń) i Tomasz Gębala (Orlen Wisła Płock), francuski obrotowy Romanic Guillo (HBC Nantes), a z wypożyczenia z Celje Pivovarna Lasko wrócił Czarnogórzec Branko Vujovic, grający na prawym rozegraniu.
 
– Mamy dużo nowych zawodników, dlatego oprócz przygotowania fizycznego sporo pracowaliśmy nad elementami taktyki, zwłaszcza nad grą w obronie. Jeśli chodzi o atak pozycyjny, to przed nami sporo pracy. Ale chcemy iść krok po kroku do przodu, aby zrealizować ten cel, który postawiliśmy przed drużyną – czyli z każdym meczem prezentować się coraz lepiej – powiedział Dujszebajew.
 
Podczas okresu przygotowawczego kielczanie przebywali na 10-dniowym zgrupowaniu w Arłamowie. Przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych rozegrali cztery mecze kontrolne, wszystkie wygrywając: z niemieckim Wilhelmshavener HV 32:28, holenderskim KRAS Volendam 34:15, mistrzem Belgii Achillesem Bocholt 39:25 i Energą MKS Kalisz 34:25.
 
– Z całych przygotowań jestem bardzo zadowolony, choć nie ukrywam, że chcieliśmy zagrać sparingi z trochę mocniejszymi zespołami. Ale i te mecze kontrolne spełniły swoje zadania. Liga Mistrzów rozpoczyna się dopiero za trzy tygodnie. Rozegramy jeszcze trzy ligowe spotkania. To pozwoli nam odpowiednio przygotować się do pojedynku z THW Kiel – zaznaczył szkoleniowiec, który jest zadowolony także z pracy, jaką wykonali zawodnicy, którzy wzmocnili zespół przed nowym sezonem.
 
– O obu bramkarzy się nie boję. Zarówno Wolff, jak i Kornecki szybko zaaklimatyzowali się w nowym otoczeniu. Z zawodników z pola, jeśli chodzi o taktykę, najłatwiej miał Karacic, który przez ostatnie sześć lat grał pod wodzą hiszpańskich trenerów. Znacznie więcej problemów miał Pehlivan, ze względu na specyfikę naszej gry w obronie i w ataku. Ale to bardzo młody chłopak, krok po kroku wprowadzamy go do drużyny – podkreślił trener PGE VIVE. Dodał, że podobnie wygląda sytuacja z Vujovicem.
 
– To również młody zawodnik, ale trenował z nami już wcześniej i zna już trochę nasz styl gry. Guilio to doświadczony zawodnik, ale ze względu na barierę językową ma jeszcze trochę problemów z komunikacją. Ale myślę, że i w tym przypadku z czasem będzie to wyglądało coraz lepiej – zapewnił Dujszebajew.
 
Kielecki zespół rozgrywki ligowe rozpocznie bez trzech zawodników. Gębala przechodzi obecnie rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego w prawym kolanie. 23-letni zawodnik do gry wróci dopiero na początku 2020 roku. Mateusz Jachlewski jest po zabiegu artroskopii biodra, a do zdrowia po kontuzji powoli dochodzi też młodszy syn trenera kielczan, Daniel.
 
– Dani w najbliższych dniach przejdzie badania i zobaczymy jak będzie wyglądała jego noga. Jak dostanie zielone światło od lekarzy na grę, to wtedy będziemy mogli mówić o terminie jego powrotu. To mogą być trzy tygodnie, może cztery. Jeśli chodzi o Mateusza, musimy mieć trochę więcej cierpliwości. To bardzo doświadczony zawodnik, który doskonale wie, co musi robić. Mam nadzieję, że pod koniec października, na początku listopada, po przerwie reprezentacyjnej, będzie już gotowy do gry – powiedział trener drużyny z Kielc.
 
Dujszebajew przedstawił też cele, jakie stoją przed zespołem w rozpoczynającym się sezonie. Jeśli chodzi o krajowe rozgrywki, są one niezmienne: mistrzostwo i Puchar Polski.
 
– Mistrzem Polski jesteśmy od 2012 roku, wygraliśmy też ostatnich 11 edycji Pucharu Polski. Ale z każdym rokiem zdobyć te trofea jest coraz trudniej. W naszym zespole doszło do sporych zmian, ale jesteśmy gotowi do obrony tych tytułów. Chcemy też jak najlepiej zaprezentować się w Lidze Mistrzów. Być w najlepszej ósemce zespołów to nasz obowiązek, a - jak zwykle to mówię - być w Kolonii (tam jest rozgrywany Final Four) to marzenie – podsumował.
 
Rozgrywki ekstraklasy PGE VIVE Kielce zainauguruje w sobotę meczem we własnej hali ze Stalą Mielec. Początek spotkania o godzinie 16.00.