Stępiński nie jest zachwycony perspektywą występów w Serie B. Chievo za wszelką cenę stara się zatrzymać 24-letniego snajpera, który należy do najlepszych piłkarzy w klubie licząc na szybki powrót do elity. W drugą stronę powędrował inny zespół z miasta Romea i Julii, a więc Hellas.
 
Według Matteo Moretto, współpracującego ze Sky Sport Italia to właśnie Hellas stara się wzmocnić linię ofensywy w ostatnich dniach okienka i rozpoczął negocjacje z lokalnym rywalem. W mieście położonym na północy Italii większość mieszkańców wspiera właśnie Hellas, ale między klubami jest duża niechęć i nie dochodzi między nimi do zbyt wielu transferów. Po raz ostatni do takiej sytuacji doszło w 2014 roku, gdy do Hellas przechodził Amadou Samb - Senegalczyk nigdy jednak nie zagrał na poziomie Serie A.
 
Do tej Chievo pory odrzucało każdą ofertę za reprezentanta Polski: najwyższe ze strony SPAL i Parmy miały liczyć około 3,5 miliona euro.
 
W sezonie 2018/2019 24-latek był najlepszym strzelcem spadkowicza, rozgrywając 37 spotkań, w których zanotował sześć goli i dwie asysty. W bieżącej kampanii rozegrał już trzy spotkania na zapleczu elity, a jego obecny kontrakt łączy go z Chievo do 2021 roku.
 
Tego lata z Chievo pożegnał się już inny Polak - Paweł Jaroszyński, który trafił do Genoi.