W pierwszej sesji najszybszy był Vettel, który uzyskał 1.44,574 i wyprzedził kolegę z teamu o 0,214 s. Kolejne najlepsze wyniki mieli Holender Max Verstappen z Red Bulla i debiutujący w tym zespole Alexander Albon z Tajlandii. Dopiero szósty był broniący tytułu i prowadzący w klasyfikacji generalnej Brytyjczyk Lewis Hamilton. Kierowca Mercedesa GP miał wówczas problemy z pedałem gazu oraz z elementami kasku.

 

Na drugim treningu Vettel i Leclerc zamienili się pozycjami - zawodnik z Księstwa osiągnął czas 1.44,123, a Niemiec był o 0,630 s wolniejszy. Trzeci - Fin Valtteri Bottas (Mercedes GP), a czwarty - Hamilton. Te wyniki potwierdzają, że bolidy Ferrari najlepiej sprawdzają się na torach, gdzie nie brakuje prostych i zakrętów pokonywanych z dużą prędkością.

 

Kubica miał najpierw 4,392, a później 4,208 s straty do najszybszych na torze kierowców Ferrari. W obu sesjach treningowych tuż przed nim uplasowali się jego partnerzy z Williamsa - rezerwowy Kanadyjczyk Nicholas Latifi oraz Brytyjczyk George Russell. Po 12 z 21 Hamilton ma 250 punktów i wyprzedza o 62 Bottasa. Na trzecim miejscu sklasyfikowany jest Verstappen - 181 pkt, a za nim plasują się Vettel - 156 oraz Leclerc - 132.

 

W sobotę o godz. 12 na torze Spa-Francorchamps nieopodal miejscowości Stavelot odbędzie się trzeci trening, a o 15 rozpoczną się kwalifikacje. Niedzielny wyścig zaplanowano na 15.10.