Grbić: Dom światowej siatkówki jest w Polsce

Siatkówka

Vladimir Grbić, mistrz olimpijski z Sydney, gwiazda reprezentacji Jugosławii, a potem Serbii, obecnie ważny działacz FIVB jest pod ogromnym wrażeniem tego, co dzieje się w całej polskiej siatkówce. Vlado przygląda się z bliska mistrzostwom Europy w Łodzi i bardzo broni rozszerzonej formuły turnieju z 24 drużynami.

Vladimir Grbić poprowadził w Sydney drużynę Jugosławii do złotego medalu olimpijskiego. Do historii siatkówki przeszła jego akcja z trzeciego seta finałowego meczu z Rosją, gdy po złym przyjęciu serwisu rywali przez kolegę, przeskoczył przez bandy, nad głowami fotoreporterów, wylądował w korytarzu prowadzącym do szatni, odbił jednak piłkę tak, że wróciła do gry, on zdążył wrócić na boisko, dobieg do bloku i zatrzymał atakującego Rosji (tę akcję możecie zobaczyć TUTAJ). Obecnie Grbić pełni funkcję wiceprezesa serbskiej federacji oraz członka komisji FIVB do rozwoju światowej siatkówki. 

 

- W Polsce siatkówka ma swój dom. To co robicie jest niesamowite. Projekt, jaki zbudowała polska federacja jest wspaniały. Sukcesy, jakie osiągacie to efekt systemu i długiej drogi, jaką przeszliście. To nie jest przypadek, że szkolicie ogromną liczbę wspaniałych graczy. Dwa mistrzostwa świata z rzędu nie są więc zaskoczeniem. Składam wielkie gratulacje dla polskiej federacji za to co robi, jak wielkie ma wsparcie – również rządowe – powiedział Grbić w wywiadzie, którego udzielił Marcinowi Lepie po meczu Polska - Włochy. 

 

- W światowej federacji jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy taki kraj jak Polska, taki projekt, jak polska siatkówka i taką telewizję, jak Polsat, która go wspiera. Bez mediów dziś nie da się osiągnąć sukcesu, zbudować czegoś takiego - komplementował legendarny przyjmujący. 

 

- A teraz będę się waszej siatkówce przyglądał jeszcze bardziej, bo przecież będzie u was pracował mój brat (Nikola Grbić obejmuje zespół z Kędzierzyna Koźla) - żartował. 

 

Grbić odpowiedział też na pytanie dotyczące zmiany formuły rozgrywania mistrzostw Europy i rozszerzania turnieju do 24 drużyn, co nie wszystkim się podoba (np. trenerowi naszej męskiej kadry Vitalovi Heynenowi, o czym możecie poczytać TUTAJ). 

 

- To bardzo dobry pomysł, bo daje szansę gry w mistrzostwach krajom, które nie mają tak silnej siatkówki u siebie. W Europie jest naprawdę dużo dobrych siatkarzy, którzy czasem nie mieli szansy na wypromowanie się, Mistrzostwa im to dają – uważa Grbić, który wypowiedział się również na temat szans reprezentacji Serbii – zarówno w żeńskim, jak i męskim turnieju mistrzostw Europy.

 

- My Serbowie zawsze gramy najlepiej na wielkich imprezach, gdy mamy cel przed sobą. Ciężko pracowaliśmy, by zbudować dwa solidne zespoły (brat Vlado – Nikola był trenerem męskiej kadry przez ostatnie cztery lata, ale po porażce w kwalifikacjach do igrzysk został zwolniony – przyp. red). Jestem pewien, że teraz będą grały dobrze, że będziemy mieli z nich radość – dodaje Grbić.

 

Żeńska kadra Serbii broni tytułu mistrzyń Europy. Wygrała bez porażki grupę w A w Ankarze, w decydującym meczu pokonując Turcję 3:1. W 1/8 finału zmierzy się Rumunią. Polska jest w drugiej „połówce” turniejowej drabinki. Na Serbki możemy trafić dopiero w ewentualnym finale lub meczu o brąz.

 

Męska kadra Serbii, po niepowodzeniu w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk, w mistrzostwach Europy zagra w grupie B, w Antwerpii m.in. z Niemcami, Belgią i Hiszpanią. Pierwszy mecz rozegra 13.09 z Niemcami.

 

Transmisje z obu turniejów mistrzostw Europy na sportowych antenach Polsatu. Od niedzieli 1.09 faza play-off turnieju kobiecego.

Marcin Lepa, B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze