Rzeźniczak: W przerwie na reprezentację się podleczę

Piłka nożna
Rzeźniczak: W przerwie na reprezentację się podleczę
fot. Cyfrasport

W meczu poprzedniej kolejki ekstraklasy Jakub Rzeźniczak musiał zejść z murawy w 24. minucie. Uraz wyglądał poważnie, ale okazał się niezbyt niegroźny. Mimo tego nie zagra piłkarz Wisły Płock w sobotnim spotkaniu z ŁKS Łódź. - W lidze będzie przerwa, więc się podleczę - wspomniał.

- Mam lekko naderwany mięsień dwugłowy, czeka mnie kilka dni przerwy. W lidze też będzie przerwa na reprezentację, więc będę mógł się podleczyć i przygotować do kolejnych spotkań. Czas działa na moją korzyść – powiedział obrońca Wisły Płock Jakub Rzeźniczak.

 

Po wygranym 2:1 meczu z wiceliderem tabeli Pogonią Szczecin, zawodnik powiedział, że "poczuł mięsień dwugłowy". Po badaniach usg okazało się, że został on tylko naderwany, a z doświadczeń piłkarza wynika, że wróci do zajęć za kilka dni. - Kontuzja poważna nie jest, ale w meczu z ŁKS nie wystąpię. Mam nadzieję, że zacznę trenować po weekendzie i w środku tygodnia będę do dyspozycji trenera. Uraz nie jest poważny i myślę, że to się szybko zagoi – uważa.

 

Rzeźniczak rozpoczął zajęcia z zespołem od pierwszego dnia okresu przygotowawczego, przepracował solidnie cały miesiąc, ale od początku sezonu nie zachwycał postawą na boisku. Trener Leszek Ojrzyński, który prowadził drużynę od początku rozgrywek, ustawił go na pozycji bocznego obrońcy, choć wcześniej grał jako stoper.

 

- Piłkarz jest od gry i występuje tam, gdzie trener go postawi i gdzie jest potrzebny. Miałem w swojej karierze taką sytuację, gdzie podczas wypożyczenia do Widzewa, kiedy trenerem był Michał Probierz, też troszkę marudziłem. Nawet poszedłem do niego i zapytałem, dlaczego nie gram na swojej pozycji. W odpowiedzi usłyszałem, że trener jak grał w Niemczech, to z takim samym pytaniem poszedł do tamtego szkoleniowca i... potem już więcej nie pojawił się na boisku. Od tamtej pory mam to w głowie, że gra się tam, gdzie trener każe, a nie tam, gdzie się chce – zaznaczył zawodnik.

 

Jego zdaniem nie do końca zadowalająca forma wynikała właśnie ze zmiany pozycji. Musiał przestawić się na nieco inny trening, ale przyzwyczaja się do nowych obowiązków na boisku. - Fizycznie czuję się bardzo dobrze, może troszeczkę muszę się przestawić ze środka obrony na bok, inna jest intensywność biegania i inny jest wysiłek. To był mój główny problem do tej pory, ale myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Czas pracuje na moją i drużyny korzyść - wyraził przekonanie.

 

Obecny trener "Nafciarzy" Radosław Sobolewski nie wykluczył, że w przyszłości Rzeźniczak będzie rywalizował o miejsce na środku obrony. - Rozmawialiśmy z Kubą na ten temat i na chwilę obecną bardziej liczę, że będzie grał na prawej obronie, ale oczywiście nie jest wykluczone, że będzie miał szansę na powrót na swoją pozycję – zapowiedział szkoleniowiec.

 

Po ponad dwóch miesiącach w Wiśle Rzeźniczak ma pozytywne doświadczenia z szatni płockiej drużyny. - Mam dobry kontakt z każdym zawodnikiem z drużyny, ale najbliżej mi do Jarka Fojuta i to od pierwszego spotkania. Jesteśmy w tym samym wieku, mamy wspólne tematy. Mam porównanie do innych drużyn, w których grałem, w Legii czy Karabachu. Tu wyjątkowo jest taka atmosfera, że wszyscy są blisko siebie i to mi się podoba. W tych lepszych drużynach jest zwykle tak, że są piłkarze o wielkim ego i nie zawsze atmosfera w szatni jest taka, jak być powinna. Tutaj jest inaczej, jest rodzinnie, także w klubie. Mam ze wszystkimi dobry kontakt, co powoduje, że dobrze się tu czujemy, a potem to się przenosi na boisko – tłumaczył Rzeźniczak.

 

Do dobrego samopoczucia w zespole teraz można jeszcze dodać wyjście ze strefy spadkowej ekstraklasy. - Po meczu z Pogonią (2:1) cieszyliśmy się, ale był to też bodziec do cięższej pracy. Teraz lepiej się trenuje i jest większa wiara w przyszłość. Szkoda też meczu z Piastem w Gliwicach, gdzie moim zdaniem mogliśmy zremisować i to dopiero by lepiej prognozowało na przyszłość. Ale trudno, mamy cztery punkty, zaległy mecz z Legią i wszystko przed nami. Patrzymy optymistycznie w przyszłość – podsumował Rzeźniczak.

 

Mecz 7. kolejki Wisła Płock – ŁKS rozegrany zostanie w sobotę o godz. 15.

 

WYNIKI I TABELA PKO EKSTRAKLASY

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze