Cielepała był zdecydowanym faworytem walki wieczoru gali Summer Boxing Night II. Jego rywal ostatnio nie bił się zbyt często, a do ringu wrócił po ponad dwuletniej przerwie. Dość niespodziewanie to właśnie Chruślicki mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Od samego początku Cielepała narzucił ostre tempo, szukając nokautu, jednak padł ofiarą własnej broni.

 

- Miała być inna taktyka! Miał być lewy prosty, trzymanie go na dystans przez trzy rundy, ale poszedł na wymianę, a ja nie lubię się nie bić, więc poszło, jak poszło. Przyznaję się, że nie zrealizowałem taktyki - powiedział sensacyjny zwycięzca.

 

Faworyt niemal po każdym ciosie zostawiał mnóstwo miejsca, co wykorzystał Chruślicki aż trzykrotnie posyłając Cielepałę na deski. Choć "Polski Tyson" bił mocno, to nie wytrzymał naporu silniejszego fizycznie underdoga.

 

- Prawy sierp poczułem dość mocno. Po pierwszym nokdaunie wiedziałem, że jest po wszystkim. Teraz mam motywację, by iść do przodu - dodał.