Zinedine Zidane od początku okienka transferowego szukał wzmocnień do środkowej strefy boiska. Real był zainteresowany sprowadzeniem z Manchesteru United Paula Pogby. Transakcja jednak nie wypaliła, ponieważ Czerwone Diabły za Francuza żądały około 160 mln euro, co było zbyt wysoką kwotą dla Realu.

Fernandes w ubiegłym sezonie we wszystkich rozgrywkach zdobył 31 bramek oraz zaliczył 18 asyst. Statystyki oraz gra pomocnika Sportingu wzbudziły duże zainteresowanie zagranicznych klubów i chęć pozyskania.

 

Portugalczyk był już blisko zmiany klubu w tym okienku transferowym. Piłkarz przyznał, że mało brakowało, a przeniósłby się do Tottenhamu. Z jego strony wszystko było nawet sfinalizowane.

 

- Jak pewnie wiecie, Tottenham złożył za mnie wiele ofert. Mi one bardzo odpowiadały - powiedział w rozmowie z „GQ Portugal”.

 

Fernandes tłumaczy dlaczego transfer do Anglii nie doszedł do skutku.

 

- Sporting uznał, że moja wartość jest wyższa, więc mi nie pozostawało nic innego, jak zaakceptować tę decyzję - dodał.

 

Latem Królewscy sprowadził już piłkarzy za ponad 300 milionów euro. Na Bernabeu pojawili się między innymi Eden Hazard, Luka Jović, Ferlan Mendy, Eder Militao i Rodrygo.

 

WYNIKI, TABELA I TERMINARZ LA LIGA