US Open: Djokovic nie obroni tytułu, kontuzja zmusiła go do kreczu

Tenis
US Open: Djokovic nie obroni tytułu, kontuzja zmusiła go do kreczu
fot. PAP/EPA

Lider rankingu tenisistów Novak Djokovic nie obroni tytułu w wielkoszlemowym turnieju US Open w Nowym Jorku. Z powodu kontuzji ramienia Serb skreczował na początku trzeciego seta pojedynku ze Stanem Wawrinką w 1/8 finału. Dwie pierwsze partie wygrał Szwajcar.

Djokovic już w meczu drugiej rundy z Argentyńczykiem Juanem Ignacio Londero narzekał na ból ramienia. Wtedy poradził sobie bez straty seta, podobnie jak w kolejnym spotkaniu z Amerykaninem Denisem Kudlą, po którym przyznał, że "od poprzedniego pojedynku nastąpiła ogromna poprawa".

 

W niedzielę, mimo bólu, podjął wyzwanie, ale Szwajcar był za mocny. Pierwszego seta wygrał 6;4, dzięki jednemu przełamaniu. W drugim to Serb wyszedł na 3:0, a później 4:1, ale od tego momentu zaczął przeżywać kryzys. Ostatecznie tę odsłonę przegrał 5:7, a zaraz po jej zakończeniu poprosił o pomoc medyczną. Po krótkim masażu wrócił na kort. Zrezygnował z dalszej gry, gdy Wawrinka przełamał jego podanie w trzecim gemie trzeciego seta.

 

"Ból towarzyszył mi od kilku tygodni. Raz był silniejszy, raz słabszy. Oczywiście fizjoterapeuta i środki przeciwbólowe robiły swoje, ale raz pomagało, a raz nie. Dziś doszedłem do ściany. Wiem, że nie mógłbym zrobić nic więcej, bo po prostu nie dałem już rady grać" - przyznał Djokovic, który na korcie serdecznie wyściskał się z Wawrinką i miło pożegnał z nowojorską publicznością.

 

16-krotny triumfator zawodów Wielkiego Szlema chciał w Nowym Jorku zrobić kolejny krok, by dogonić mającego w dorobku 20 takich trofeów Rogera Federera. - Jedna szansa na to, co najważniejsze w naszej dyscyplinie właśnie mi uciekła, ale mam nadzieję, że jeszcze kilka lat gry przede mną. Muszę się tylko solidnie wyleczyć i wrócę z pełną energią - dodał "Djoko".

 

Była to 25. potyczka obu zawodników i dopiero szósta porażka Serba. Poprzednio zmierzyli się w trzy lata, także na kortach Flushing Meadows, ale w finale. 33-letni Szwajcar odniósł wtedy trzecie w karierze, ale ostatnie jak to tej pory zwycięstwo wielkoszlemowe.

 

Wawrinka, który w ćwierćfinale zmierzy się z rozstawionym z "piątką" Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem, przyznał, że miał świadomość kłopotów rywala, ale skupiał się na swojej grze. - Widziałem, że Novak ma problemy, ale skupiałem się na własnej grze. Wszyscy wiemy, że to wielki wojownik i nawet mimo słabości może być groźny - wspomniał.

 

W tym roku były trzeci tenisista globu (obecnie 24. ATP) był już w ćwierćfinale paryskiego French Open. Jeśli poradzi sobie z Miedwiediewem, to w półfinale może dojść do "derbowej" konfrontacji z Rogerem Federerem. Słynnego rodaka wcześniej czeka mecz z Bułgarem Grigorem Dimitrowem.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze