O ile zawody na nowym dla siebie Nurburgringu traktował bardziej jako trening i pierwszy test nowego, 270-konnego bolidu Formuły Renault, o tyle na dobrze znanym sobie Hungaroringu Alex chce walczyć w czołówce. Tym bardziej, że to właśnie tam dwa lata temu stanął na podium jako najmłodszy Polak w historii Formuły 3.

 

Wyścigi siódmej rundy serii Formula Renault Eurocup odbędą się odpowiednio w sobotę i niedzielę. Relacje na żywo z obu wyścigów oraz porannych sesji kwalifikacyjnych śledzić będzie można na kanale YouTube Renault Sport.

 

„Weekend na Nurburgringu potraktowałem jako trening i rozgrzewkę, ponieważ wiedziałem, że po rocznej przerwie, na nowym torze i w zupełnie nowym bolidzie, czeka mnie w Niemczech bardzo trudne zadanie – powiedział Alex Karkosik, który ukończył oba wyścigi na 14. pozycji. - Już podczas piątkowych treningów okazało się, że pozycja za kierownicą bolidu Formuły Renault wymaga pracy zupełnie innych partii mięśni, a sam samochód innego stylu jazdy, dlatego musiałem bardzo szybko zmienić nawyki wyniesione z Formuły 3. Zadania nie ułatwiły nam piątkowe problemy z elektryką, a następnie groźna usterka podczas sobotnich kwalifikacji. Z powodu wady zabezpieczenia nakrętki podczas jazdy z mojego bolidu odpadło koło, ale choć wypadłem z toru, na szczęście nic mi się nie stało. Wszystko to sprawiło jednak, że miałem bardzo mało czasu i przed wyścigami przejechałem niewiele okrążeń, ale mimo wszystko bardzo dobrze pracowało mi się z zespołem Fernando Alonso. Najważniejsze, że z każdym okrążeniem zmniejszałem stratę do kolejnych zawodników, zaczynając od kilku sekund, a kończąc na trzech dziesiątych. Byłoby jeszcze mniej, gdyby nie problemy ze sprzęgłem w drugim wyścigu, ale teraz przed nami już Hungaroring, tor który znam i lubię, dlatego chciałbym walczyć tam w czołówce.”

 

 „Tak jak mówiłem już przed weekendem, w Niemczech nie nastawialiśmy się razem z Alexem na walkę o konkretne pozycje, a chcieliśmy przede wszystkim dać mu okazję do nauczenia się nowego bolidu i pod tym względem to były bardzo udane zawody – dodał szef wspieranego przez McLarena zespołu FA Racing by Drivex i dwukrotny mistrz Formuły 1, Fernando Alonso. - Alex musiał nie tylko uczyć się samochodu, opon i toru, ale również pracy z nowym dla siebie zespołem, ale bardzo uważnie słuchał inżynierów, z każdą kolejną sesją wcielał ich wskazówki w życie i poprawiał czasy okrążeń. Zaimponował nam swoim podejściem i pracą, dlatego jestem przekonany, że podczas kolejnej rundy będziemy walczyli w czołówce. Z pewnością pomoże nam fakt, że Alex dobrze zna tor Hungaroring i stał już tam na podium w Formule 3 oraz to, że w środę czeka nas dzień testowy, podczas którego będziemy mogli pracować nad ustawieniami naszego bolidu i jeszcze lepiej dostosujemy je do stylu jazdy Alexa.”