Polscy koszykarze zagrali na MŚ po raz pierwszy od 52 lat, wciąż mają też szansę na pierwszy od 1980 roku awans olimpijski. Na ten moment Polacy zapewnili sobie udział w jednym z turniejów interkontynentalnych w czerwcu 2020 roku. Wystąpi w nich 16 najlepszych zespołów MŚ 2019 oraz osiem zespołów, którym FIBA przydzieli dzikie karty na podstawie rankingu.

Przed zespołem Mike'a Taylora jednak druga faza turnieju w Chinach, która jest już pewna. Do drugiej fazy grupowej awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy, a grupa A utworzy nowy zestaw z dwiema najlepszymi drużynami grupy B.

Tam pewne awansu są reprezentacje Argentyny i Rosji, które mają po dwa zwycięstwa - z Nigerią i Koreą Południową. W ostatniej kolejce zespoły te zagrają o pierwsze miejsce w swojej grupie. Skład tej grupy uzupełni jeden z pokonanych już przez Biało-Czerwonych zespołów, a więc Wenezuela lub Chiny. Z tym zespołem Polacy nie będą już grali po raz drugi.

Polacy rozpoczną zmagania w drugiej fazie grupowej z zespołem, który zajmie drugie miejsce w gr. B, a więc z przegranym środowego spotkania Rosja - Argentyna. Zajęcie któregoś z dwóch miejsc w drugiej fazie grupowej gwarantuje awans do ćwierćfinału. Wiele wskazuje na to, że potencjalnym rywalem Biało-Czerwonych w 1/4 finału byłaby reprezentacja Hiszpanii lub Serbii.

Wciąż jednak czeka nas jeszcze spotkanie z Wybrzeżem Kości Słoniowej, które poniosło dotychczas dwie porażki. Jeśli Biało-Czerwonym uda się wygrać, wejdzie w drugą fazę z bilansem 3-0 - wtedy awans do ćwierćfinału może dać nawet jedno zwycięstwo.