Zapytany o to, co jest powodem, że nie będzie miał nowego, krakowianin odpowiedział, że... nie wie.

 

Podczas kwalifikacji do poprzedniej rundy - Grand Prix Belgii - w samochodzie Polaka doszło do awarii nowej jednostki napędowej, która się spaliła. W tej sytuacji team Williams zamontował w bolidzie Kubicy używany motor o mniejszej mocy, przez co osiągi Kubicy na torze nie mogły być porównywalne w innymi zawodnikami, w tym także z Brytyjczykiem Charlesem Leclercem, partnerem z teamu.

 

Teraz okazało się, że Mercedes nie przygotował dla Polaka nowego motoru w trzeciej specyfikacji i Kubica na Monzie musi mieć zatem ponownie zamontowany stary, mocno już zużyty silnik. Jest on o kilkanaście koni mechanicznych słabszy od nowszej jednostki.

 

Zazwyczaj żywotność silników w F1 to sześć, siedem wyścigów. Później są one wymieniane na nowe, gdyż nie dają już gwarancji niezawodności.