Wołosz: Musimy pójść za ciosem

Siatkówka

- Z Niemkami nie spodziewałyśmy się łatwego spotkania. Raczej nastawiałyśmy się na wielki bój, długi mecz i tak właśnie było - powiedziała w rozmowie z Polsat Sport rozgrywająca reprezentacji Polski Joanna Wołosz.

Marta Ćwiertniewicz: Zwątpiłyście po przegranym meczu z Belgią czy do końca wierzyłyście, że zmierzacie do celu?

 

Joanna Wołosz: Nie zwątpiłyśmy. Gdybyśmy zwątpiły to nie wyszłybyśmy takie nabuzowane na spotkanie z Włoszkami. Wiedziałyśmy, że z Belgią przegrałyśmy na własne życzenie i do samego końca wierzyłyśmy, że wszystko jest w naszych rękach oraz nogach. No i jesteśmy gdzie jesteśmy.

 

Mecz z Niemkami okazał się bardzo trudnym bojem, szczególnie dla pani. Fizycznie ma pani prawo być zmęczona, bo nabiegała się pani po przyjęciach. 

 

Nie spodziewałyśmy się łatwego spotkania. Raczej nastawiałyśmy się na wielki bój, długi mecz i tak właśnie było. A co do przyjęcia to ja jestem przygotowana na każdą sytuację, jaka zdarzy się na boisku: jeżeli będzie przyjęcie to super, a jeżeli nie to zrobię wszystko, aby postawić dziewczynom taką piłkę, aby mogły zaatakować. Cały zespół pracuje na zwycięstwo. Jeżeli mam więc przebiec się trochę, żeby pomóc wygrać drużynie, to nie ma problemu.

 

Jakie to uczucie pojawić się w czwórce najlepszych zespołów w Europie?

 

To coś fantastycznego, coś, o czym długo się marzyło, na co się czekało. Musiałyśmy przejść bardzo długą drogę, aby w ogóle pomyśleć, by być w czwórce. Teraz małe marzenie się spełniło, ale nie składamy broni, bo wiemy, że mamy wielką szansę. Ten turniej zbudował nas jako drużynę i musimy iść za ciosem. Mam nadzieję, że w poniedziałek, jak tu wrócimy, będziemy przeszczęśliwe.

 

Turczynki – jaki to zespół? To niebezpieczny rywal?

 

To zespół młody, ale w takim składzie grający od jakiegoś czasu. Ma rewelacyjnego trenera, który fajnie poukładał drużynę. Jest młoda atakująca, fajne przyjmujące, środkowe na co dzień grają w najlepszych zespołach tureckich. To będzie kolejny wielki bój. Można gdzieś tam szukać podobieństw między drużynami, bo my też mamy bardzo wyrównany skład. One na własnej ziemi chcą ugrać jak najwięcej, więc jest się czego obawiać, ale pokazałyśmy na turnieju, że wszystko może się zdarzyć.

Marta Ćwiertniewicz, seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze