33-letni ofensywny pomocnik przez ostatnie 6,5 roku grał w polskiej lidze. Najpierw był czołowym graczem Lecha, z którego przeniósł się do Legii. Fin w naszej Ekstraklasie rozegrał 191 meczów, w których strzelił 54 gole oraz zanotował 36 asyst. Po zakończeniu zeszłego sezonu stołeczny klub nie zaproponował mu przedłużenia umowy.

 

- Sześć i pół roku w Polsce, najpierw w Lechu Poznań, a później w Legii Warszawa, to bardzo długi czas, podczas którego wiele się nauczyłem i będę zawsze go wspominał. Zamierzam teraz jeszcze grać jakiś czas w Europie - powiedział 60-krotny reprezentant swojego kraju i jednocześnie zaprzeczył pogłoskom, że wraca do fińskiej ligi. Takie pogłoski pojawiły, gdy był widziany na treningu klubu Torun Palloseura, gdzie rozpoczynał karierę i grał w latach 2003-2009.

Na antenie fińskiej telewizji YLE wyjaśnił, że jest to tylko wakacyjne zajęcie i w Finlandii będzie grał dopiero za kilka sezonów. - Teraz szukam nowego klubu, lecz nie mam presji i o wyborze nowego pracodawcy zadecydują warunki dla rodziny, a przede wszystkim poziom szkół dla dzieci - zapewnił.

 

Okazało się, że doświadczony pomocnik będzie kontynuował karierę w lidze naszych południowych sąsiadów. Nowy klub Hamalainena - FK Jablonec po siedmiu kolejkach nowego sezonu zajmuje trzecie miejsce w czeskiej Fortuna Lidze z dorobkiem 13 punktów.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA LIGI