Spotkanie lepiej rozpoczęły Włoszki. Serbki miały kłopoty na przyjęciu i już przy stanie 3:7 trener Zoran Terzić poprosił o czas. Jego podopieczne poprawiły zagrywkę i grę blok-obrona i mozolnie odrabiały straty, po asie serwisowym Bianki Busy złapały punktowy kontakt (13:14), a po podwójnym bloku na Indre Sorokaite wyrównały stan seta (15:15). Później oglądaliśmy walkę punkt za punkt. Od stanu 20:20 serbskie siatkarki zaczęły budować przewagę. Skuteczny atak Tjany Bosković oraz atak Raphaeli Folie, po słabym rozegraniu pozwoliły odskoczyć na dwa oczka (22:20). Trzy ostatnie akcje tej partii skończyły się po błędach własnych: najpierw w aut zaatakowała Paola Egonu, a następnie Stefana Veljković i Sorokaite przestrzeliły zagrywki (25:22).
 
Drugą odsłonę również dobrze rozpoczęły siatkarki z Italii, tym razem jednak rywalki szybciej odrobiły straty (9:9). W środkowej części seta Serbki uzyskały przewagę (17:13), ale potem to Włoszki wygrały serię akcji przy zagrywkach Egonu (17:18). Znów wszystko rozstrzygnęło się od stanu 20:20, a kluczowe dla losów seta okazały się błędy Egonu, która najpierw w dwóch kolejnych akcjach popełniła błąd przekroczenia linii (23:21), a w ostatniej akcji seta zaatakowała w aut (25:21).
 
W trzeciej partii Serbki uzyskały przewagę już na początku, wykorzystując nerwową grę w ekipie rywalek (3:0, 8:5– po asie serwisowym Bosković). Tym razem to siatkarki z Italii ruszyły do odrabiania strat, a w dalszej części seta przewaga przechodziła z rąk do rąk. Po dwóch asach serwisowych Bosković było 16:15 dla Serbii, ale kluczowa dla losów seta okazała się seria kapitalnych zagrywek Sorokaite, po których Włoszki odskoczyły rywalkom (18:22). Partię zwieńczyły natomiast dwa skuteczne ataki Egonu (21:25).
 
Set numer cztery toczył się przy przewadze siatkarek trenera Terzicia (8:6). W środkowej części Serbki wyraźnie odskoczyły rywalkom, a proste błędy znów zaczęła popełniać Egonu (15:10). Przy stanie 20:14 wydawało się, że obrończynie tytułu nie dały już sobie wydrzeć tej przewagi. Włoszki nie rezygnowały jednak i zmniejszyły straty przy dobrych zagrywkach Sylvii Nwakalor (20:18). To było jednak wszystko, na co pozwoliły im przeciwniczki. Dotknięcie siatki przez Egonu dało rywalkom piłkę meczową, a spotkanie zamknął atak Miny Popović (25:20).
 
Najwięcej punktów: Tijana Bosković (22), Brankica Mihajlović (13), Mina Popović (12), Stefana Veljković (10) – Serbia; Paola Egonu (26), Cristina Chirichella (10) – Włochy. Serbki były w tym meczu skuteczniejsze w ofensywie, szczególnie w kluczowych momentach setów. Słabsze chwile przeżywała największa gwiazda ekipy Italii – Egonu. Choć była najlepiej punktującą zawodniczką meczu, popełniła sporo błędów, choćby w drugiej partii, w której skończyła 1 piłkę z 10! Drugą arbiter tego spotkania była Polka Agnieszka Michlic, a w roli pierwszego sędziego wystąpił Bułgar Iwajło Iwanow.
 
Włoszkom nie udał się więc rewanż za ubiegłoroczny finał mistrzostw świata. W październiku w Jokohamie Serbki wygrały 3:2 (15:12 w tie-breaku) i zgarnęły złoto siatkarskiego mundialu. W finale ME siatkarek 2019 Serbia zagra ze zwycięzcą meczu Turcja – Polska.
 
Serbia – Włochy 3:1 (25:22, 25:21, 21:25,  25:20)
 

Serbia: Maja Ognjenović, Bianka Busa, Stefana Veljković, Brankica Mihajlović, Mina Popović, Tijana Bosković – Silvja Popović (libero) oraz Bojana Milenković. Trener: Zoran Terzić.
Włochy: Ofelia Malinov, Indre Sorokaite, Raphaela Folie, Paola Egonu, Miriam Fatime Sylla, Cristina Chirichella – Monica De Gennaro (libero) oraz Beatrice Parrocchiale, Alessia Orro, Sarah Luisa Fahr, Sylvia Nwakalor. Trener: Davide Mazzanti.

 

Półfinały ME siatkarek 2019:
 
2019-09-07: Serbia – Włochy 3:1 (25:22, 25:21, 21:25,  25:20)
2019-09-07: Turcja – Polska (sobota, godzina 18.30; transmisja – Polsat Sport, Super Polsat)

Mecze o medale:
 
2019-09-08: Włochy  Turcja/Polska (mecz o III miejsce; niedziela, godzina 16.00; transmisja – Polsat Sport, Super Polsat)
2019-09-08: Serbia – Turcja/Polska (FINAŁ; niedziela, godzina 18.30; transmisja – Polsat Sport, Super Polsat).