Artur Wichniarek i Roman Kołtoń dokonali ocen na gorąco, jeszcze w nocy z piątku na sobotę. Skala ocen to 1-10, przy czym: 1 - nie ma czego oceniać; 2 – tragicznie; 3 – bardzo słabo; 4 – słabo; 5 – przeciętnie; 6 – dobrze; 7 - bardzo dobrze; 8 – fenomenalnie; 9 - blisko ideału; 10 - klasa światowa – magia.

 

Łukasz Fabiański  - 6

 

Kołtoń: 5 – przeciętnie.
Wichniarek: Dlaczego przeciętnie, w pierwszej połowie nas uratował.
Kołtoń: ok. 6
Wichniarek: na 7 nie zasłużył, bo ta druga bramka, którą zawinił oczywiście Pazdan, mógł jednak ją wyciągnąć. Ja wiem, że Słoweniec zamknął oczy, mocno strzelił. Piłka wbrew pozorom nie była łatwa dla bramkarza, sam strzeliłem kilkanaście takich goli. Ale mógł to obronić.
Kołtoń: Dajemy Fabianowi 6.

 

Tomasz Kędziora – 5

 

Wichniarek: Błędów wielkich nie zrobił, w ofensywie też niczego wielkiego nie zdziałał. Miał tę jedną sytuację z pierwszej połowy, gdzie powinien podjąć decyzję o strzale, zamiast tego szukał Lewego i Piątka w polu karnym.

 

Kamil Bednarek – 5

 

Michał Pazdan - 3

 

Wichniarek: Niestety, trzeba ocenić go na 4

Kołtoń: Czyli słabo, a nie na 3 – bardzo słabo?
Wichniarek: Aż tak źle chyba nie było.
Kołtoń: Miał jednak wiele momentów, gdy piłka sprawiała mu kłopoty.
Wichniarek: Ok, Pazdan – 3.

 

Bartosz Bereszyński – 4


Wichniarek: Ocenię go na 4. Czyli słabo. Zawodnik tej klasy, mimo że nie ma dobrej lewej nogi, powinien szukać od czasu do czasu podania tą nogą. Słowenia „presowała” Bersia tylko na prawą nogę, otwierali mu lewą, on z tego nie korzystał. Nie podejrzewam, żeby już nic nie potrafił zagrać tą nogą. Nie jest to do końca jego wina, ale ocena musi być taka.

 

Piotr Zieliński – 5

 

Wichniarek: Daję mu 5 czyli przeciętnie. Miał momenty, które pokazują jego jakość, ale tego jest za mało. To był taki mecz, w którym Piotr mógł, kolejny zresztą raz, wziąć przykład z takiego Ilicicia i próbować, nawet mając straty, kreować grę. 

Kołtoń: Mając taki potencjał, powinien brać ciężar gry na siebie.

Wichniarek: W pierwszej połowie próbował, do momentu utraty bramki był bardzo aktywny.

 

Mateusz Klich – 5

 

 

Wichniarek: Generalnie bez większych błędów. Akcentów wielkich do przodu z jego strony też nie było. Za bardzo spowalniał grę razem z Bednarkiem. Za dużo kontaktów kontaktów z piłką. 

 

Grzegorz Krychowiak - 6

 

Kołtoń: Tu by mnie kusiła 6-tka. Dla mnie „Krycha" grał dobry mecz.

Wichniarek: Mam mieszane uczucia co do tego chłopaka. On chce być wszędzie, ale często nie ma go tam, gdzie być powinien.

Kołtoń: Przerwał kilka groźnych akcji rywali.

Wichniarek: Oddał jedyny celny strzał dla Polski w tym spotkaniu. Za to trzeba mu podwyższyć notę o 1 punkt – ocena 6.

 

Kamil Grosicki - 4

 

Wichniarek: To nie był mecz Kamila, to nie był też mecz dla niego. On potrzebuje przestrzeni, musi mieć miejsce, by się rozpędzić. Początek miał fajny, było widać luzik w jego postawie, ładnie się „bujnął”. Ale później coraz mniej widoczny. W drugiej połowie dał jeszcze jedno ładne, otwierające podanie do Bereszyńskiego, po którym wszedł w pole karne. Nota – 4.

 

Krzysztof Piątek – 4

 

Wichniarek: Chcielibyśmy dać mu więcej, wszyscy życzymy mu by się przełamał. Ale był poza grą. Widać, że jest gdzieś problem. Brakuje mu luzu, piłka go nie szuka, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie. Nie wiem czy to nie jest problem oczekiwań, jakie teraz na niego spadły, po takim sezonie, jak poprzedni.

 

Robert Lewandowski – 5

 

Wichniarek: Lewy starał się, przepychał się ze Słoweńcami. Zespół nie pomagał mu, podobnie jak Piątkowi. Ale Robert był aktywniejszy. Walczył, szukał piłki, cofał się po nią. Dlatego trzeba go ocenić o jeden punkt wyżej niż Piątka.

 

Jak Wichniarek i Kołtoń ocenili zmienników? Odpowiedź w załączonym materiale wideo.

Cały odcinek pomeczowej „Prawdy futbolu” znajdziecie TUTAJ