Sokołowski: Na euforię jeszcze przyjdzie czas

Koszykówka

Reprezentacja Polski wywalczyła już awans do ćwierćfinału, ale w niedzielę powalczy jeszcze o pierwsze miejsce w grupie w drugiej fazie mistrzostw świata. Rywalem będzie Argentyna. - Luis Scola to główny element w tej układance - powiedział Michał Sokołowski.

Szymon Zaworski: Dotarło do ciebie, że awansowaliście do ćwierćfinału? Pewnie odpowiesz, że nie, bo jeszcze gracie z Argentyną.

 

Michał Sokołowski: Bo tak jest. Ćwierćfinał będzie za trzy dni, a w niedzielę mamy bardzo ważny mecz o miejsce w grupie, więc skupiamy się na tym. Co będzie później, to będzie później.

 

Jak to jest możliwe, że jesteście tacy spokojni? Tworzycie piękną historię polskiej koszykówki.

 

Myślę, że na euforię przyjdzie jeszcze czas. Teraz trzeba skupić się na kolejnym meczu, bo gramy co dwa dni. Musieliśmy się zakwaterować, przed nami wiele roboty do wykonania.

 

Jak wyglądała noc po meczu z Rosją?

 

Normalna i spokojna. Nic się wielkiego nie działo.

 

Dało się zasnąć?

 

Tak, wstaliśmy rano i znowu do roboty.

 

Myślicie o statystykach? Spośród wszystkich drużyn na mundialu macie na koncie dziewięć zwycięstw z rzędu o punkty.

 

Nie, bo to jest za nami. Jesteśmy skupieni na kolejnym kroku. To się liczy. Po mistrzostwach świata przyjdzie czas na cyferki i rozmyślanie, co mogliśmy zrobić lepiej.

 

Argentyna to przede wszystkim Luis Scola?

 

To główny element w tej układance. Nie można go lekceważyć, ale jest też kilku innych zawodników, o których nie można zapomnieć.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze