Stysiak: W takiej formie Turczynki wygrałyby z każdym

Siatkówka

Jest trochę złości, bo miałyśmy rywalki na styku i mógł być ten tie-break. Potem Karakurt weszła na zagrywkę i zrobiła swoją robotę - powiedziała po przegranym półfinale mistrzostw Europy przyjmująca reprezentacji Polski Magdalena Stysiak.

To był bardzo ciężki mecz. Turczynki wyszły na niego strasznie nabuzowane, tak jak my w Łodzi.

 

Publiczność była niesamowita. Atmosfera była mega, tak jak u nas w Łodzi. My ciężko weszłyśmy w ten mecz, ale zostawiłyśmy na boisku kawał serducha. Natomiast to, co Turczynki wyprawiały przed własną publicznością - czy na zagrywce, czy w ataku - pozwoliłoby im wygrać dziś z każdym przeciwnikiem.

 

To był twój najważniejszy mecz w życiu?

 

Biorąc pod uwagę to, co mogłoby wydarzyć się jutro, to tak. Ale sądzę, że ten najważniejszy mecz będzie jutro. Bo my nadal walczymy o medale. Głowa do góry! Jeśli zdobędziemy jutro brązowy medal to będziemy się cieszyć, ale nie chcę mówić, co będzie... Jeśli natomiast przegramy to też będzie dobry wynik. Jeszcze dwa miesiące temu czwarte miejsce brałabym w ciemno.

 

Jest w was więcej złości czy energii, że nie powiedziałyście ostatniego słowa?

 

Jest trochę złości, bo miałyśmy rywalki na styku i mógł być ten tie-break. Potem Karakurt weszła na zagrywkę i zrobiła swoją robotę. Szacunek dla niej, ale my nakręcamy się dalej.

Marcin Lepa, seb, Polast Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze