PGG ROW Rybnik przystępował do tej rywalizacji w roli faworyta, ale beniaminek Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski, będący rewelacją sezonu, pokazał już wcześniej, że wszystko jest możliwe...

 

W rundzie zasadniczej gospodarze niedzielnego meczu wygrali u siebie 47:42. Początek nie wskazywał, że może dojść do powtórki. Przyjezdni po trzech biegach prowadzili 12:6.

 

Gospodarze jednak się nie załamali, tylko zakasali rękawy i zaczęli odrabiać straty. Po biegu numer siedem wyszli na prowadzenie 23:19. Od dziewiątego biegu zaczęli stopniowo powiększać przewagę. Właśnie wtedy doszło do wypadku z udziałem Mateusza Szczepaniaka i Siergiej Łogaczowa. Efekt? Wykluczenie tego pierwszego i wygrana gospodarzy 4:2. Na szczęście obaj mogli kontynuować jazdę.

 

Goście zmniejszyli straty po biegu dwunastym. Przegrywali już tylko 37:35. Chwilę później było 40:38, dlatego o losach tego meczu miały zdecydować biegi nominowane. Czternasty to remis 3:3, natomiast ostatni zaczął się od upadku Tomasza Gapińskiego na pierwszym łuku. Żużlowiec wrócił o własnych siłach do parku maszyn i powtórka odbyła się w pełnym składzie. Zakończyła się remisem 3:3. W efekcie gospodarze utrzymali prowadzenie, wygrywając 46:44.

 

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. - PGG ROW Rybnik 46:44

 

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: Nicolai Klindt 11, Tomasz Gapiński 11, Grzegorz Walasek 11, Sam Masters 6, Aleksandr Łoktajew 3, Kamil Nowacki 3, Marcin Kościelski 1.

 

PGG ROW Rybnik: Troy Batchelor 11, Kacper Woryna 11, Siergiej Łogaczow 9, Daniel Bewley 5, Robert Chmiel 4, Mateusz Szczepaniak 3, Mateusz Tudzież 1

 

Rewanżowy mecz rozegrany zostanie w następną niedzielę w Rybniku.