El. Euro 2020: Polska - Austria. Transmisja w Polsacie Sport

Piłka nożna
El. Euro 2020: Polska - Austria. Transmisja w Polsacie Sport
fot. Cyfrasport

W poniedziałek piłkarska reprezentacja Polski powalczy o kolejne punkty w eliminacjach Euro 2020 oraz o zatarcie nie najlepszego wrażenia po porażce 0:2 ze Słowenią. Okazja będzie dogodna, ponieważ po podróży do Lublany, "Orły" wrócą do swojego "gniazda", czyli na PGE Narodowy. Czy przewaga własnego stadionu wystarczy, by zatrzymać rozkręcających się Austriaków? Transmisja meczu Polska - Austria w Polsacie Sport.

Na początku warto przypomnieć słynne powiedzenie, według którego pół roku w piłce nożnej może zmienić naprawdę wiele. Udział w eliminacjach Euro 2020 Biało-Czerwoni rozpoczęli 21 marca tego roku meczem z inną drużyną legitymującą się podobnymi barwami, czyli Austrią. Na stadionie im. Ernsta Happela Polacy wyszarpali przeciwnikom trzy punkty, po golu Krzysztofa Piątka z 68. minuty, a w końcówce kibice oraz sami piłkarze ocierali zimny pot z czoła, gdy stuprocentowej okazji nie wykorzystał napastnik gospodarzy Marc Janko.

 

Zwycięstwo na trudnym terenie stało się faktem, a w jeszcze lepsze humory wprawiło nas pójście za ciosem i pokonanie trzy dni później Łotwy (2:0). Austriacy z kolei dołowali i po porażce z Polską musieli uznać wyższość Izraela (2:4). Później jednak odbili się od dna, czego dowodem były kolejne zwycięstwa (1:0 nad Słowenią, 4:1 nad Macedonią Północną i w końcu 6:0 nad Łotwą, podczas trwającego obecnie zgrupowania).

 

Z kolei podopieczni Jerzego Brzęczka, po pomyślnych czterech pierwszych kolejkach, w słabym stylu przegrali w Lublanie ze Słowenią. Taki obrót spraw spowodował, że przed meczem 6. serii gier nadal przewodzimy grupie G, jednak nad drugimi w tabeli Austriakami posiadamy już tylko trzy punkty przewagi. Ewentualna porażka z piłkarzami Franco Fody na PGE Narodowym spowodowałaby spadek Polski na drugie miejsce.

 

Austria z pewnością ma w swojej kadrze piłkarzy, którzy potrafią zrobić na boisku różnicę. Największą gwiazdą pozostaje klubowy kolega Roberta Lewandowskiego David Alaba, który zdaniem Brzęczka jest jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji na świecie. Szczególną uwagę obrońcy będą musieli zwrócić także na zawsze niebezpiecznego Marko Arnautovicia, który w tym roku przeniósł się do zespołu Szanghaj SIPG, ale cały czas pozostaje zdeterminowany, by być kluczowym zawodnikiem swojej drużyny narodowej.

 

Otwartym pytaniem pozostaje również forma Biało-Czerwonych, którzy pierwszy celny strzał w Lublanie oddali... w 70. minucie. Czy w ciągu trzech dni selekcjoner był w stanie wpłynąć na drużynę w wystarczający sposób? Poniżej oczekiwań zagrał m.in. Krzysztof Piątek, który po świetnym wejściu do reprezentacji (jak dotąd cztery gole w siedmiu meczach), zniknął niemal całkowicie pośród słoweńskich gór. Do składu prawdopodobnie wróci pauzujący w pierwszym meczu z powodu kontuzji mięśnia czworogłowego uda Kamil Glik, co daje nadzieję na uspokojenie poczynań naszej drużyny w defensywie. Nie wiadomo też czy Brzęczek po raz kolejny postawi na grę systemem 1-4-4-2, czy też zdecyduje się poświęcić jednego napastnika w celu wzmocnienia skrzydeł.

 

Największym atutem reprezentacji Polski w poniedziałkowym meczu będzie z pewnością PGE Narodowy, który pozostaje niezdobytą twierdzą od 5 marca 2014 roku. Wówczas Biało-Czerwoni przegrali 0:1 w meczu towarzyskim ze Szkocją, po golu Scotta Browna z 77. minuty. Od tego czasu "Orle Gniazdo" było dla nas szczęśliwe, na co liczymy również tym razem.

 

Transmisja spotkania Polska - Austria od godziny 20.35 w Polsacie Sport. Komentują Mateusz Borek i Artur Wichniarek. Początek przedmeczowego studia o godzinie 18.00 również w Polsacie Sport.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze