Magiera: Męskie granie w Ankarze

Siatkówka
Magiera: Męskie granie w Ankarze
Fot. PAP

Finał mistrzostw Europy siatkarek był pięknym widowiskiem. Ręce co raz składały się do oklasków. Do tego niesamowita dramaturgia, która oddała wszystko to, co w siatkówce jest najpiękniejsze. Zwroty akcji, gra na emocjach i zimna krew w trudnych sytuacjach. Coś pięknego po prostu.

Serbia po raz kolejny pokazała wielką klasę. I nawet nie chodzi tu o jakąś nadzwyczajną finezję, czy kreatywność, co po części jest odzwierciedleniem trendu, w którym od jakiegoś czasu idzie żeńska siatkówka. To samo zresztą dotyczy Turcji i Włoch. Siła, siła i jeszcze raz siła. Armaty na skrzydłach i armaty na środku. Żeby jednak zadziałały warunek jest jeden, trzeba je odpowiednio załadować, oczywiście dobrym przyjęciem, nawet nie bardzo dobrym, ale dobrym właśnie, bo jak pokazał finał, wiele ważnych piłek rozstrzygało się na wysokiej piłce.


Czwarte miejsce w turnieju reprezentacji Polski jest bardzo dobrym wynikiem. Po takim weekendzie jak ten w Ankarze zawsze będzie pozostawał niedosyt, bo wielu kibicom wydaje się, że można było ugrać coś więcej. Pokazują to komentarze głównie w portalach społecznościowych. Uczciwie trzeba sobie jednak powiedzieć, że to tylko pozory.

 

Serce i marzenia to jedno, ale już umiejętności i granie w meczach o stawkę to drugie. I właśnie tego nasza reprezentacja musi się nauczyć, bo jeżeli nauczyła się już grania, to teraz czas na naukę wygrywania. A taką sztukę już jakiś czas temu przysposobiły sobie Serbki i dlatego okazały się lepsze od Turczynek w finale. To samo dotyczy Włoszek, które wygrały z nami mecz o brąz.


Reasumując. Sportowo i organizacyjnie to był wspaniały turniej. O atmosferze na trybunach nie ma co wspominać, pisaliśmy o tym wiele razy, to było coś niesamowitego, głównie w Łodzi i w Ankarze. Jednego czego zabrakło, to wyboru drużyny turnieju podczas ceremonii zakończenia. Jedyna nagroda indywidualna dla MVP, to jednak chyba trochę mało.


Na koniec gratulacje dla naszej sędzi Agnieszki Michlic, która poprowadziła finałowe spotkanie i zrobiła to bardzo dobrze. Brawo pani Agnieszko i gratulacje! A dla naszych siatkarek wielkie dzięki za cały turniej i te ostatnie dwa tygodnie. To były piękne emocje!

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze