Sebastian Staszewski: Duża była to dla Ciebie niespodzianka? W jakich okolicznościach i kiedy się dowiedziałeś?

Michał Pietrzak: Dowiedziałem się kilka dni wcześniej. Menadżer zadzwonił do mnie, spytał, czy jestem w treningu. Wyszedł z propozycją. Byłem lekko zaskoczony. Potwierdziłem jednak, że jestem chętny.

Długo się wahałeś?

Każdy zawodnik ma na przygotowania 2-3 miesiące. Zawsze jest to zaskoczenie, kiedy dowiadujesz się kilka dni przed walką. Mam teraz mało czasu na taktykę. Siła, szybkość i prąd już są.

Roberto Soldić to zawodnik w Twoim zasięgu?

Myślę, że jest w moim zasięgu. On mocno bije, ale ja mam mocną głowę. Na sparingach trochę już dostałem po twarzy.

Twoim planem będzie szybkie przejście do parteru?

Myślę, że nie. Tego będzie się na pewno spodziewał. Chcę go trochę zaskoczyć. Jeżeli da się chwycić, to spróbuję go złapać i trochę pozgniatać.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Transmisja gali KSW 50 w systemie PPV