Lewandowski ma za sobą niezbyt udany występ w meczach reprezentacyjnych - Polacy nie trafili do siatek rywali ani razu, przegrywając ze Słowenią (0:2) i remisując bezbramkowo z Austrią. Kapitan Biało-Czerwonych nie trafia już do siatki z taką częstotliwością, jak to było pod wodzą Adama Nawałki. W Bundeslidze jednak spisuje się świetnie: sezon 2019/2020 może być jego najlepszym w barwach Bayernu.
 
- Ciężko sobie wyobrazić atak na rekord. Na razie mam sześć goli po trzech kolejkach, nie mogę nawet powiedzieć, że zostanę królem strzelców - powiedział Polak na pytanie o to, czy myśli o pobiciu rekordu 40 trafień w jednym sezonie autorstwa Gerda Mullera. - Jestem zadowolony z naszej kadry. Zarząd wykonał świetną pracę na rynku transferowym, skład został wzmocniony - kontynuował Polak.
 
"Lewy" ostatnio przedłużył umowę z Bayernem do 2023 roku, na mocy której pobiera rekordową na niemieckie warunki tygodniówkę. Polak odpłacił się golami, trafiając w każdym z trzech pierwszych spotkań nowego sezonu ligowego. Dwie bramki z Herthą Berlin, trzy gole z Schalke 04 i trafienie z Mainz sprawiają, że rekord niemieckiej legendy może być zagrożony.
 
Czy Lewandowski pożegna się z Monachium w wieku 35 lat, idąc śladami Arjena Robbena i Francka Ribery'ego?
 
- Taki rodzaj pożegnania z klubem jest moim marzeniem. Jeszcze o tym nie myślę, ale muszę przyznać, że żegnając Arjena i Francka miałem łzy w oczach. To był niezwykły moment nie tylko dla nich, ale także dla nas wszystkich oraz kibiców. To musi być niezwykłe uczucie - powiedział 31-latek.
 
Skrzydłowi Bayernu zakończyli swoją wieloletnią przygodę z klubem w ostatniej kolejce ubiegłego sezonu, gdy obaj uczcili swoje ostatnie występy golem z Eintrachtem Frankfurt (5:1). Weterani pojawili się na murawie obok prezydentów klubu, otrzymując piękne upominki - w tym zdjęcia z trofeami, w których zdobyciu mieli wielki udział.