New York Post: Wstydliwe pożegnanie

 

"Od 2006 roku, brązowego medalu na mistrzostwach świata, wygraliśmy 58 kolejnych meczów, chcieliśmy być pierwsza drużyna w historii, która wygrała trzy kolejne tytułu. Po przegranej z Francją najwyżej będziemy na miejscu piątym, pojedziemy na igrzyska w Tokio. To wszystko.  W rozgrywkach międzynarodowych,graliśmy z Francją dziewięć razy, wygrywając wszystkie mecze, ale w tym ostatnim, trzy lata temu podczas igrzysk w Rio de Janeiro, było tylko 100:97. Dziś na parkiecie nie było nawet jednego gracza z tamtej drużyny USA. Ucieczka najlepszych z drużyny reprezentacyjnej drogo nas kosztowała". 

 

The New York Times: Niespodzianka w Chinach

 

"Reprezentacja USA szokująco odpada z rozgrywek medalowych mistrzostw świata, potwierdzając wielomiesięczne obawy o słabości zespołu, w którym nie chcieli grać najlepsi koszykarze Stanów Zjednoczonych. Znaki ostrzegawcze były także później - przegrana z Australią w meczu testowym tuż przed mistrzostwami, czy już podczas turnieju, kiedy team USA potrzebował czterech niewykorzystanych rzutów wolnych rywali w ostatnich dziesięciu sekundach by wygrać z Turcją. Przegrana to także rozczarowanie dla trenera Gregga Popovicha w roli trenera kadry narodowej. Kariery pełnej zaskakujących problemów w porównaniu do dwóch dekad znakomitej pracy trenerskiej w San Antonio Spurs. Popovich był asystentem w zespołach w 2002 i 2004 roku, kiedy drużyna USA była zaledwie piąta i szósta podczas mistrzostw świata w Indianapolis i na igrzyskach w Atenach. "Każda przegrana boli, ale ta porażka boli bardziej niż inne. To była najlepsza drużyna Francji jaką kiedykolwiek widziałem, bo grali dobrze w obronie i w ataku. Życie toczy się jednak dalej - chcieliśmy wygrać, ale jesteśmy ludźmi  dorosłymi - ciągle mamy rodziny, normalne życie" - powiedział po meczu z Francją trener Popovich.

 

Complex: USA odpada z MŚ...ale czy to niespodzianka?”

 

"Reszta świata robi się w koszykówce coraz mocniejsza. Więc czy można być zaskoczonym, że reprezentacja bez najlepszych graczy nie ma łatwo? Były komisarz National Basketball Association, David Stern za ten brak najlepszych graczy...wini organizatorów. "FIBA  popełniła błąd przenosząc mistrzostwa świata w lata nieparzyste. Skończyło się to tym, że musimy prosić naszych koszykarzy, żeby grali w mistrzostwach, później w sezonie NBA w klubach i znowu w igrzyskach olimpijskich. To wymaga od nich wyrzeczeń, mają wrażenie, że muszą wybierać pomiędzy grą w klubie, a rozgrywanymi rok po roku imprezami międzynarodowymi. To chyba proste".

 

For the Win: Było wiadomo, że nie będziemy mistrzami świata!

 

"Jaka sensacja? Jaki szok? Przecież reprezentacja USA w koszykówce, po wycofaniu się wszystkich najlepszych graczy, była od miesięcy tematem żartów. W takich rozgrywkach jak igrzyska czy mistrzostwa świata, najważniejsze - szczególnie jak nie ma w zespole gwiazd - najważniejsza jest gra zespołowa, a tego za bardzo nie było widać. Co dalej z tą drużyną? Pewnie do Tokio pojedzie kilku graczy ze znanymi nazwiskami, może ci, którzy zostali i oglądali porażkę z Francją zdecydują się grać dla swojego kraju. I miejmy nadzieję, że znajdą rytm i umiejętność wygrywania, której temu zespołowi wyraźnie brakowało.