Zmagania na mistrzostwach Europy rozpoczniemy od meczów z Estonią i Holandią, a trzecimi przeciwnikami będą Czesi, z którymi ostatni raz Biało-Czerwoni mierzyli się przeszło osiem lat temu. Od 2010 roku z naszymi południowymi sąsiadami skonfrontowaliśmy się pięciokrotnie - dziewięć lat temu wygraliśmy 3:1 podczas Memoriału Huberta Wagnera, a roku później w ciągu niespełna dwóch miesięcy rozegraliśmy cztery mecze. Dwa z nich zakończyły się zwycięstwami Polski (3:1 w barażach mistrzostw Europy i 3:0 w meczu towarzyskim), a dwukrotnie górą byli rywale (3:0 w Memoriale Wagnera i 3:2 w sparingu).

 

Reprezentacja Czech swój "złoty okres" ma już dawno za sobą. Największe sukcesy, jeszcze pod "czechosłowackim szyldem", osiągała w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas siatkarze z tego kraju dwukrotnie sięgali po złote medale mistrzostw świata (1956, 1966), trzykrotnie zostali mistrzami Europy (1948, 1955, 1958), a czterokrotnie byli wicemistrzami (1950, 1967, 1971, 1985). Do tego dołożyli również srebrny i brązowy medal igrzysk olimpijskich (Tokio 1964 i Meksyk 1968). Od tego czasu bez skutków próbują nawiązać do sukcesów sprzed lat.

 

W tym sezonie Czesi rywalizowali w Lidze Europejskiej i było ich stać zaledwie na zajęcie trzeciego miejsca w grupie C, w której dali się wyprzedzić Białorusi i Ukrainie. W ostatnich dwóch miesiącach rozegrali pięć sparingów. Najpierw po tie-breaku musieli uznać wyższość Słowaków, później dwukrotnie przegrali z Francuzami (2:3, 0:3), a tuż przed mistrzostwami Europy poprawili sobie humory dwoma zwycięstwami nad Portugalią bez straty choćby jednego seta.

 

Na papierze zdecydowanymi faworytami konfrontacji będą więc Polacy, których większy potencjał odzwierciedla również ranking CEV. Podopieczni Vitala Heynena plasują się w nim na piątym miejscu, ustępując miejsca Rosji, Serbii, Francji i Włochom, natomiast Czesi są w tym zestawieniu dopiero na dwunastej lokacie.

 

Wśród zawodników Czechów próżno szukać gwiazd światowego formatu. Polscy kibice na pewno dobrze znają atakującego Jana Hadravę, który od 2016 roku występuje w Indykpolu AZS Olsztyn i który przyzwyczaił już, że na parkietach PlusLigi potrafi zdobywać wiele punktów.

 

W zeszłym roku Polacy obronili tytuł mistrzów świata i po raz kolejny potwierdzili, że jeśli chodzi o siatkówkę, niewiele zespołów może się nami równać. We wrześniu 2019 rozpoczniemy z kolei walkę o medale europejskiego czempionatu i w kontekście zasilenia reprezentacji Polski przez jednego z najlepszych siatkarzy świata, Wilfredo Leona, po raz kolejny znajdujemy się w gronie faworytów do sięgnięcia po "krążki" z najcenniejszego kruszcu.

 

Wydaje się więc, że teoretycznie Biało-Czerwoni nie mają się czego obawiać ze strony naszych południowych sąsiadów. Istnieje jednak możliwość, że zaprezentują oni formę wysoką jak Wyszehrad i wówczas nasi reprezentanci mogą mieć miny, jak po przełknięciu kwaśnego utopenca...


Skład reprezentacji Czech na ME siatkarzy 2019:

rozgrywający: Pavel Bartos, Jakub Janouch.
przyjmujący: Adam Bartos, Donovan Dzavoronok, Jan Galabov, David Janku.
atakujący: Michal Finger, Jan Hadrava.
środkowi: Vojtech Patocka, Oliver Sedlacek, Vladimir Sobotka, Adam Zajicek.
libero: Tomas Kunc, Milan Monik.

Trener: Michal Nekola, asystenci: Dalibor Polak, Jan Svoboda.

Mecze reprezentacji Czech w fazie grupowej ME 2019:

2019-09-13: Czechy – Ukraina (piątek, godzina 14.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-09-15: Czechy – Estonia (niedziela, godzina 19.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-09-16: Polska – Czechy (poniedziałek, godzina 20.00; transmisja – Polsat Sport, Super Polsat)
2019-09-18: Holandia – Czechy (środa, godzina 20.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-09-19: Czechy – Czarnogóra (czwartek, godzina 17.00; transmisja – Polsat Sport)