Na stadionie położono nową bieżnię, wymieniono część przestarzałych krzesełek, które ubrano w nowe, niebieskie barwy. Według Carlo Ancelottiego jednak najpoważniejszy jest problem szatni, które miały przejść modernizację, a klub nie potrafi sobie z nimi poradzić.
 
- Dwa miesiące i nie potrafiliście wyremontować szatni? To żart. Widziałem, jak wyglądają. To wstyd i pogarda dla klubu. Zgodziłem się na dwa wyjazdy na otwarcie sezonu, ponieważ dostałem obietnicę, że w tym czasie prace zostaną ukończone. W ciągu dwóch miesięcy można wybudować cały dom - grzmiał Włoch, kierując swoje słowa w stronę władz miasta. To właśnie miasto jest właścicielem obiektu.
 
 
Wypowiedź menedżera spotkała się z błyskawiczną odpowiedzią władz miasta.
 
- Wszystko jest gotowe a prezydent De Laurentiis był zadowolony z przebiegu prac. Jesteśmy zszokowani takimi słowami Carlo. W piątek oddamy stadion w idealnym stanie, chyba musiał zobaczyć nieaktualne zdjęcia - miała odpowiedzieć pani Floriana Smiraglia, odpowiedzialna za operację remontu stadionu.
 
W sobotę Napoli rozegra pierwsze w tym sezonie spotkanie przed własną publicznością. Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński będą mieli okazję podjąć Karola Linetty'ego i Bartosza Bareszyńskiego z Sampdorii. Wicemistrz Italii ma za sobą szalony start sezonu, bowiem w obu dotychczas rozegranych meczach padał wynik 4:3 - raz było to zwycięstwo z Fiorentiną, a następnie porażka z Juventusem.