Marcin Lepa: Ahoy Arena, tutaj będziecie rozgrywać mecze fazy grupowej. Przywitaliście się już z obiektem?

 

Jakub Kochanowski: Hala jest spora, ale to nie pierwszy raz, kiedy gramy mecze w takich obiektach. W moim przypadku bardzo ważna jest kolorystyka. Ta hala jest pomalowana na ciemno, więc czucie piłki jest bardzo dobre.

 

Koniec treningu. Wreszcie będą mecze?

 

Wszyscy nie mogliśmy doczekać się meczów, bo przez całe wakacje wkładamy pracę właśnie po to, by być gotowi na takie momenty.

 

Ty cieszysz się jeszcze mocniej? W końcu wracasz do reprezentacji.

 

Możemy zrobić tutaj coś wielkiego. Ogromnie się cieszę, że mogę wziąć w tym udział. Niezależnie od wyniku bycie na docelowej imprezie seniorskiej reprezentacji Polski w takim wieku to duży zaszczyt.

 

Nikt tutaj nie ukrywa, że grupę trzeba potraktować jako mocne przetarcie, z respektem, ale jednak marząc o czymś więcej. Też tak macie, czy będziecie podchodzić mecz po meczu?

 

Musimy podchodzić mecz po meczu, ale narzucamy na siebie presję faworyta. Chcemy wygrać tę grupę, żeby zapewnić sobie przyjemną drogę do strefy medalowej. Jesteśmy nastawieni tylko na zwycięstwo.

 

Jak wygląda forma fizyczna u Ciebie i całej drużyny? Sezon jest długi i czasami różnie bywa.

 

Cała grupa po turnieju kwalifikacyjnym dostała dwa tygodnie więcej, a ja miałem go jeszcze więcej. Zmęczenie nas nie dotyczy. Fizycznie czujemy się świetnie, więc tego bym się nie obawiał.

 

Cała rozmowa z Jakubem Kochanowskim w załączonym materiale wideo.