Neymar: Od obelg i gwizdów do oklasków

Piłka nożna
Neymar: Od obelg i gwizdów do oklasków
fot. PAP

"Moja głowa jest w PSG. Na boisku dam z siebie wszystko" tymi słowami rozpoczął rozmowę z dziennikarzami powracający do gry Neymar. To duże wydarzenie, bo ostatni występ w barwach PSG miał miejsce kilka miesięcy temu, dokładnie 11 maja. Brazylijczyk wyraził swój żal, ale dodał, że rozumie zachowanie kibiców zwanych Ultrasami w stosunku do jego osoby i obawia się że może to potrwać do końca sezonu.

Oto ciekawsze pomeczowe wypowiedzi Brazylijczyka.

 

Co pan odczuwa po meczu o szalonym scenariuszu?

 

Neymar: Graliśmy przeciwko zespołowi, który koncentrował się wyłącznie na grze obronnej oraz kontrach. Strasburg rozegrał dobry mecz ale nam udało się w końcówce strzelić gola i zdobyć trzy punkty.

 

Jakby pan ocenił atmosferę na trybunach?

 

Jestem spokojny. Wszyscy wiedzą jaki był tok wydarzeń. Rozumiem, że trudne było to do zrozumienia dla niektórych kibiców. Ale od dzisiaj jestem znów zawodnikiem PSG i jeśli kibice chcą na mnie gwizdać to żaden problem. Jest nas dwudziestu pięciu w zespole i nie można koncentrować uwagi tylko na jednym zawodniku. Reszta zespołu nie zasługuje na takie traktowanie, jesteśmy jedną drużyną i oczekujemy wsparcia kibiców. Kiedy czujesz, że trybuny cię wspierają, razem czujemy się mocniejsi.

 

Trudno panu znosić taką atmosferę?

 

To smutne. Wiedziałem, że atmosfera w stosunku do mnie może być nieprzyjazna. To futbol, ale w końcu Bóg jest sprawiedliwy. To był mecz jak każdy inny, już w mojej karierze byłem wygwizdany zarówno we Francji jak i w Brazylii. Teraz postaram się grać jakbym był na wyjeździe. Chcę przez to powiedzieć że nie mam problemu z kibicami. Niestety, przez te dwa ostatnie lata nie omijały mnie kontuzje, niektóre bardzo poważne i z tego powodu nie mogłem wystąpić w wielu spotkaniach. Ale w każdym moim występie starałem się nie sprawiać zawodu. Tutaj w PSG miałem najlepsze statystyki w mojej karierze. Chciałbym, aby kibice wspierali klub, to na pewno bardziej pożyteczne niż gwizdanie na mnie.

 

Ale kibice nie mogli się pogodzić z pana chęcią opuszczenia PSG. Czy nie żałuje pan podjętej decyzji o przejściu do Barcelony?

 

Wszyscy wiedzą, że chciałem odejść. To powtarzałem wielokrotnie i nie będę zdradzał szczegółów negocjacji. Miałem osobiste powody i nie miałem nic przeciwko PSG. Kiedy nie czujesz się najlepiej w jednym miejscu chcesz odejść. Jednak to już rozdział zamknięty i nie chcę wracać do tego tematu. Moja głowa jest w PSG. I postaram się dać wszystko z siebie na boisku. Tak było we wszystkich klubach w których grałem.

 

Co pan poczuł strzelając bramkę?

 

Byłem bardzo zadowolony. To była wyjątkowa chwila. Słyszałem obelgi i gwizdy na własnym stadionie, nie byłem na to przygotowany, ale Bóg zesłał na mnie niebieskie światło i mnie pobłogosławił.

 

Czy ma pan coś do przekazania "Ultrasom"?

 

Nie, nic. Chciałbym tylko podziękować moim partnerom, że pozwolili mi strzelić tą bramkę.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze