Australijczyk przystępował do tej walki z perfekcyjnym rekordem 10-0. Miał już na swoim koncie dwie wygrane w UFC. Najpierw pokonał Paula Craiga (11-4, 10 SUB), a następnie Sama Alveya (33-13, 19 KO). Z Cirkunovem po raz pierwszy w karierze zaznał smaku porażki, dając się zaskoczyć już w pierwszej rundzie.

 

32-letni Cirkunov wygraną w Vancouver wrócił na zwycięski tor po marcowej porażce przed czasem z Johnnym Walkerem (17-3, 14 KO). Kanadyjczyk zadebiutował w UFC w 2015 roku, pokonując przez nokaut Daniela Jolly'ego (6-4, 3 KO).

 

Misha Cirkunov (15-5, 4 KO, 9 SUB) pokonał Jimmy’ego Crute’a (10-1, 4 KO, 3 SUB) przez poddanie, runda I