Przybyłko nie zwlekał z atakami na bramkę Los Angeles FC. Czternastego w sezonie gola dla Philadelphia Union strzelił już w trzeciej minucie sobotniego meczu, który skończył się jednak remisem 1:1. Polak zajmuje piąte miejsce wśród najskuteczniejszych piłkarzy ligi, z 28 golami na koncie liderem jest Meksykanin Carlos Vela, który tuż przed przerwą doprowadził w tym spotkaniu do wyrównania.     

 

Frankowski miał jeszcze więcej powodów do zadowolenia. W wygranym 4:0 starciu z FC Dallas zdobył bramkę na 2:0, a później asystował przy golu, którego strzelił Nemanja Nikolic. Były napastnik Legii Warszawa ustalił wynik jeszcze przed przerwą.


Po bardzo długiej serii porażek nareszcie cieszyć się mógł Przemysław Tytoń. Jego FC Cincinnati wyszło na prowadzenie już w pierwszej minucie wyjazdowego meczu z Montreal Impact. Polak nie pozwolił się pokonać i okazało się, że tak szybko zdobyta bramka dała ekipie Tytonia tak długo wyczekiwane zwycięstwo.

 

Lidera klasyfikacji strzelców uparcie goni Zlatan Ibrahimovic. Szwed zdobył trzy bramki i poprowadził Los Angeles Galaxy do zwycięstwa 7:2 nad Sportingiem Kansas City. Wcześniej ekipa "Ibry" zanotowała porażkę i trzy remisy. 26 goli zdobytych w tym sezonie przez gwiazdę ekipy z LA jest klubowym rekordem.

 

Premiera magazynu MLS w Polsacie Sport Extra i na Polsatsport.pl. Początek od godziny 22:30.

 

WYNIKI I TABELA MLS