15–1 w setach! Spacerek polskich siatkarzy w fazie grupowej mistrzostw Europy

Siatkówka

W spotkaniu kończącym fazę grupową mistrzostw Europy siatkarzy Polska wygrała w Amsterdamie z Ukrainą 3:0. Podopieczni trenera Vitala Heynena zdecydowanie wygrali grupę D z imponującym bilansem zwycięstw (5–0, bez straty punktu) oraz setów (15–1). Awans z tej grupy do 1/8 finału obok Polaków wywalczyły: Holandia, Ukraina i Czechy. Biało-czerwoni w tej fazie turnieju zmierzą się z Hiszpanią.

W premierowej partii jedynie na początku rywale dotrzymywali Polakom kroku (7:7). W środkowej części zarysowała się już wyraźna przewaga biało-czerwonych (16:10). Ukraińcy próbowali zaskoczyć rywali trudną zagrywką, ale przyniosło im to więcej błędów, niż punktów. W końcówce skuteczni w ofensywie Polacy kontrolowali sytuację (18:11, 20:14). Po zagrywce Piotra Nowakowskiego i ataku Mateusza Bieńka z przechodzącej piłki biało-czerwoni mieli piłkę setową, którą za pierwszym podejściem wykorzystał Bieniek (25:17). 
 
Od początku drugiej odsłony trener Ugis Krastins posłał do boju drugą "szóstkę". Ukraińcy wygrali dwie pierwsze akcje, ale kilka chwil później było już 5:2 dla Polski. Potem dwa asy serwisowe dołożył Fabian Drzyzga (8:3). Przy stanie 14:8 doszło do rzadko spotykanej sytuacji: trener Heynen dokonał jednocześnie sześciu zmian. Nie przeszkodziło to Polakom w utrzymaniu przewagi, a nawet powiększeniu jej w dalszej części seta. Atak Timofieja Poluiana w taśmę przyniósł piłkę setową (24:15), a skuteczny atak Dawida Konarskiego ustalił wynik na 25:16.
 
Set numer trzy miał bardzo podobny scenariusz do poprzednich. Ukraińcy jeszcze w środkowej części próbowali nawiązać walkę, mieli fragment dobrej gry, gdy zmniejszyli różnicę do dwóch oczek (11:9). To było jednak wszystko, na co było ich stać w tej konfrontacji. Polacy szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, pewnie zmierzając po zwycięstwo. Dwie zepsute zagrywki przeciwników przyniosły biało-czerwonym ostatnie punkty w tym meczu (25:15). 
 

Najwięcej punktów: Dawid Konarski (10) – Polska; Jurij Tomin (8) – Ukraina. Skuteczna gra w ataku (33–23, 60%–37%) oraz punktowa zagrywka (7–2) były mocną bronią biało-czerwonych w tym spotkaniu.

 

Polacy zakończyli fazę grupową z kompletem zwycięstw i zaledwie jednym straconym setem – w pierwszym meczu turnieju przciwko Estonii. W meczu 1/8 finału zagrają w sobotę w Apeldoorn z Hiszpanami.

 
Polska – Ukraina 3:0 (25:17, 25:16, 25:15)
 
Polska: Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek – Paweł Zatorski (libero) oraz Marcin Komenda, Dawid Konarski, Aleksander Śliwka, Karol KłosJakub Kochanowski, Artur Szalpuk. Trener: Vital Heynen.
Ukraina: Wladyslaw Didenko, Oleg Płotnicki, Juri Semeniuk, Dmytro Weitskij, Jan Jereszczenko, Dmytro Teriomienko – Horden Browa (libero) oraz Oleg Szewczenko, Oleksandr Hladenko, Wołodomyr Kowalczuk, Jurij Tomin, Maksym Drozd, Timofiej Poluian, Denys Fomin (libero). Trener: Ugis Krastins. 
 
Wyniki meczów grupy D ME siatkarzy 2019:
 
2019-09-13: Czechy – Ukraina 1:3 (21:25, 19:25, 25:19, 22:25)
2019-09-13: Polska – Estonia 3:1 (25:22, 25:27, 25:22, 25:17)
2019-09-13: Holandia – Czarnogóra 3:0 (25:13, 25:17, 25:15)
 
2019-09-14: Holandia – Ukraina 3:0 (28:26, 29:27, 25:21) 
2019-09-14: Estonia – Czarnogóra 0:3 (23:25, 28:30, 23:25)
 
2019-09-15: Holandia – Polska 0:3 (19:25, 18:25, 19:25)
2019-09-15: Czechy – Estonia 3:0 (25:18, 34:32, 28:26) 
 
2019-09-16: Czarnogóra – Ukraina 1:3 (25:19, 18:25, 15:25, 19:25)
2019-09-16: Polska – Czechy 3:0 (25:18, 25:12, 25:15)
 
2019-09-17: Polska – Czarnogóra 3:0 (25:10, 25:17, 25:19)
2019-09-17: Estonia – Holandia 1:3 (25:22, 19:25, 19:25, 20:25)
 
2019-09-18: Ukraina – Estonia 3:0 (25:17, 25:15, 25:14)
2019-09-18: Holandia – Czechy 2:3 (18:25, 25:18, 20:25, 25:22, 14:16)
 
2019-09-19: Czechy – Czarnogóra 2:3 (23:25, 25:14, 21:25, 25:21, 13:15)
2019-09-19: Polska – Ukraina 3:0 (25:17, 25:16, 25:15)
 
RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze