Mecz w Sieradzu był pierwszym sparingiem PGE Skry przed sezonem 2019/20. Wcześniej bełchatowianie odbyli jedynie grę treningową z BKS Visła Bydgoszcz, a teraz mogli sprawdzić się na tyle mocnego rywala, jakim jest mistrz Polski.
 
W pierwszym secie to bełchatowianie szybko wyszli na prowadzenie. Doskonale grał Dusan Petković, czyli nowy atakujący PGE Skry. Serb świetnie zagrywał, a po jego serii było 9:2 dla PGE Skry, do tego kończył każdy atak! Dobry mecz rozgrywał też Grzegorz Łomacz, który nie miał najmniejszych problemów z gubieniem bloku kędzierzynian. Choć Grupa Azoty ZAKSA odrobiła kilka punktów, to bełchatowianie konsekwentnie nie oddali dużego prowadzenia i zasłużenie wygrali 25:18.
 
W drugim secie lepiej prezentowali się wciąż gracze PGE Skry, którzy utrzymali dobre przyjęcie i dokładali coraz więcej punktowych bloków. Co ciekawe, w tym elemencie popisywali się nie tylko środkowi Norbert Huber i Aleksander Antosiewicz, ale również Piotr Orczyk, który pięknie zatrzymał Łukasza Kaczmarka (11:5). Atakujący Grupy Azoty ZAKSA odgryzł się jednak bełchatowianom, bo gdy za kilka akcji stanął na zagrywce, zrobiło się tylko... 15:14 dla PGE Skry. W drugiej części seta bełchatowianie odbudowali przewagę, a partię zakończyła punktowa zagrywka Petkovicia (25:20).
 
Trzeci set był już nieco bardziej wyrównany, choć na boisko wszedł Mariusz Wlazły, kapitan PGE Skry. Legenda klubu popisała się także świetną zagrywką, a z czasem to bełchatowianie zaczęli budować prowadzenie (18:14). Końcówka to znów popis PGE Skry w bloku i zasłużone zwycięstwo 25:17!
 
Kolejnym sprawdzianem PGE Skry będzie turniej Giganci Siatkówki, który odbędzie się w dniach 12–13 października w Kępnie.
 
PGE Skra Bełchatów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:18, 25:20, 25:17); dodatkowy set – 17:25.
 
PGE Skra: Łomacz, Orczyk, Huber, Petković, Katić, Antosiewicz, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Wlazły, Ćwikliński.
ZAKSA: Stępień, Semeniuk, Wiśniewski, Kaczmarek, Smolarczyk, Rejno, Banach (libero) oraz Kaiczak, Warda.