Japończycy wzięli udział we wszystkich dotychczas rozegranych Pucharach Świata, czyli rugbowych mundialach. Rugby w ich kraju z każdym rokiem staje się popularniejsze. Prawdziwe szaleństwo zaczęło się jednak cztery lata temu.

 

W meczu pierwszej kolejki rugbiści spod z Kraju Kwitnącej Wiśni sensacyjnie pokonali jedną z najlepszych drużyn świata, dwukrotnych zodbywców tytułu – Republikę Południowej Afryki 34:32. Ten bezprecedensowy rezultat trudno nawet porównać do jakiegokolwiek innego wyniku w sportach zespołowych (o meczu możecie przeczytać i obejrzeć skrót TUTAJ). 

 

Wszyscy zawodnicy biorący udział w tamtym meczu po stronie japońskiej drużyny z miejsca stali się bohaterami narodowymi, a zdobywca 24 punktów Ayumu Goromaru został celebrytą i milionerem. Postawiono mu pomnik, a w zoo w Hamamatsu nazwano jego imieniem żyrafę. 

 

Jak wielki był to sukces i jak wielkim echem odbił się w Japonii świadczą wyniki oglądalności. Turniej odbywał się w Anglii, w Azji był więc środek nocy, gdy rugbiści wybiegali na murawę. Mecz z RPA obejrzało 800 tysięcy widzów, nikt bowiem nie spodziewał się sukcesu. Kolejne spotkanie ze Szkocją (przegrane) przyciągnęło przed telewizory… 24 miliony japońskich widzów!

 

Widownia meczu z Rosją może być jeszcze wyższa. Japonia dosłownie oszalała na punkcie rugby. W każdym punkcie Tokio można natknąć się na ślady zaczynającego się turnieju. Na wszystkie 48 meczów turnieju do sprzedania było 1.8 mln. Chętnych było 5,5 mln!

 

Zdecdowanym faworytem meczu są oczywiście Japończycy, ale Rosjanie na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Rosyjska federacja rywalizowała z japońską o prawa do organizacji turnieju w 2019. Zrezygnowała, gdy przyznano jej organizację mistrzostw świata w olimpijskiej odmianie w 2013 roku (turniej rozegrano na Łużnikach, a pierwszą piłkę kopnięto na… międzynarodowej stacji kosmicznej).

 

Japończycy nie mają już na ławce trenerskiej Australijczyka Eddiego Jonesa, który poprowadził ich do triumfu nad RPA. Natychmiast kupili go Anglicy, z którymi szkoleniowiec przyleciał na Puchar Świata w jednym celu – wywalczyć tytuł. Gospodarzy prowadzi teraz Nowozelandczyk Jamie Joseph. Japończcy wciąż mają tego samego kapitana – urodzonego również w Nowej Zelandii, Michaela Leitcha. W składzie nie ma za to 32-letniego Goromaru, który po PŚ 2015 próbował swych sił m.in. w lidze francuskiej, stając się w pewnym momencie najlepiej zarabiającym rugbistą na świecie (1,5 mln funtów za sezon). Szkoleniowiec Japończyków uznał, że jego czas w kadrze minął.

 

Rosjanie na turniej dostali się kuchennymi drzwiami. W europejskich kwalifikacjach zajęli dopiero trzecie miejsce w grupie za Rumunią i Hiszpanią, ale po dyskwalifikacji obu tych zespołów (występy nieuprawnionych zawodników) to Sborna, drugi raz w historii, stanie do walki w najlepszej rugbowej imprezie. Walijski trener Rosjan Lyn Jones jako jeden z nielicznych selekcjonerów z 20 drużyn biorących udział w turnieju nie korzysta z możliwości sięgnięcia po graczy, którzy nie urodzili się w Rosji. 

 

Przed turniejem Rosja doznała kilku bolesnych porażek w meczach testowych. Polscy kibice na pewno z ciekawością będą przyglądać się zawodnikom, którzy w poprzednich latach regularnie pojawiali się na rozgrywanych w naszym kraju mistrzostwach Europy w olimpijskiej, siedmiosobowej odmianie rugby. Takie nazwiska jak Władimir Ostruszko, czy Władysław Sozonow stanowiły o sile 7-osobowej Sbrornej, która sięgała w Łodzi po mistrzostwo Starego Kontynentu. 

 

Mecz Japonia - Rosja od godz. 12.45. Relacja i wynik na żywo na Polsatsport.pl. Transmisja telewizyjna w Polsacie Sport. 

:
Zapis relacji

Sędzią głównym meczu będzie najsłynniejszy obecnie arbiter rugby na świecie - Walijczyk Nigel Owens. Tutaj jego najsłynniejsze kwestie z legendarną "To nie jest mecz piłki nożnej"...

 

Wyszli na boisko 

 

Tak prezentują się składy 

Rosja pod polem punktowym. Zaraz pierwszy młyn. Od początku przewaga Sbornej!

Są pierwsze punkty dla Rosji!!!!

Kirił Gołosnicki - kop na 22 m Japonii, zły chwyt, Rosjanin przejmuje piłkę i melduje się na polu punktowym. Podwyższenie udane 7:0. 

Sensacja! 

Japończyc jak zwykle szybyc, jak błyskawice. Karny na 5 metrach dla gospodarzy. Wzięli aut i już atakują!

Przyłożenie dla Japonii!!!

Po aucie na 5 m, kilka przegrupowań, piłka na skrzydło i tam, filigranowy, ale szybki jak shinkansen KOTA ROMATSUSHIMA zdobywa 5 pkt dla gospodarzy. 

Podwyższenie nieudane. 

Rosja - Japonia 7:5 po 11 minutach. 

Tempo zabójcze!

Przyłożenia Rosji było najszybciej zdobytym w historii meczów otwierających turnieje Pucharu Świata!

Mecz cały czas w bardzo wysokim tempie. Widać przewagę Japonii jeśli chodzi o szybkość. Jedni i dużo kopią za plecy. Rosjanie liczą na błędy podobne do tego, jaki przydarzył się gospodarzom na początku meczu. Mają też przewagę wzrostu. Japończycy szukają kopów za plecy i wtedy starają się obiec rywali. 

 

Tak w strefie kibica cieszyli się Japończycy z pierwszego dla nich przyłożenia. Mecz na żywo na trybunach stadionu obserwuje 50 tysięcy widzów. W badaniach, które zrobiono przed turniejem 101 mln Japończyków zadeklarowało, że wie o odbywającym się w tym kraju Pucharze Świata i będzie śledzić wyniki. Ciekawe, jaka będzie telewizyjna oglądalność?

 

53% - 47% dla Japonii - tak wygląda statystyka posiadania piłki po 25 minutach.
Podobnie wygląda przewaga terytorialna dla gospodarzy. 

Ale prowadzi cały czas 7:5 Rosja! Sensacja!!!

Tylko czy Sbornej starczy sił. Japończycy cały czas podkręcają tempo

28 minuta

Stary, dobry znajomy polskich kibiców - Władimir Ostruszko przerwał linię Japończyków. Rosja znów ciśnie. Są na 22 metrach. Aut. 

Wciaż 7:5 dla Rosji

31' 

Młyn dla Japonii 15 m od pola punktowego Rosji.
Łącznik ataku gospodarzy jest jak żywe srebro - YU TAMURA - 181, 87 kg. Baaardzo ciężko go zatrzymać. Manewruje między rywalami, jak szybki japoński motocykl między rosyjskimi ciężarówkami, które wożą atomowe pociski. Wielkimi i groźnymi, ale mało mobilnymi. 

Wciąż 7:5 dla Rosji!

Poprawka

To nie są ciężarówki, które wożą rosyjskie rakiety z głowicami atomowymi. To są ciężarówki, które wożą rakiety na rosyjską stację kosmiczną. A to są kierowcy tych ciężarówek :). Tak cieszyli się z przyłożenia dla Rosji. 

 

34"

KOTARO MATSUSHIMA znów był na polu punktowym z piłką. Ale sędzia Owens zarządza analizę wideo (w rugby wprowadzono ją już kilka lat temu). Powtórki pokazują, że japoński skrzydłowy wypuścił piłkę z rąk dosłownie centymetry od przyłożenia. Dobra szarża rosyjskiego obrońcy Wasilija Artemiejewa. 

Nie ma zatem przyłożenia. Wciaż 7:5 dla Rosji!

38'

PRZYŁOŻENIE NR 2 DLA JAPONII 

I znów kilka przegrupowań od lewej do prawej strony boiska w okolicach 22 metra. I znów piłka trafia do skrzydłowego z numerem 14 czyli KOTARO MATSUSHIMY. Niewysoki - 178 cm, ale 87 kg. Same mięśnie. Szybki, zwrotny, niewywrotny. 

Trzeba dodać, że piłkę dostał w zasadzie na czysto. Cały rosyjski atak był już zgubiony. 

Podwyższenie udane. Zatem akcja za 7 punktów. 

12:7 dla Japonii i takim wynikiem kończy się I połowa. 

Świetny, dynamiczny mecz. Coś czujemy, że w drugiej połowie Rosjanie jednak pękną. Ale trzymamy kciuki, by tak się nie stało!

Tak wyglądają japońskie ulice. 

SZALEŃSTWO. JAPONIA ZAKOCHANA W RUGBY NA MAKSA!!!

 

Jeden z największych twardzieli i brutali w historii rugby szybko wyłapał moment, który wedle niego powinien skończyć się czerwoną kartką dla Japonii. Kto jak kto, ale Jacques Burger wie o czym mówi :)

Ciężko zatrzymać gościa! 

TIMOTHY LAFAELE - 186 cm, 97 kg. W obronie po prawej stary, dobry znajomy polskich kibiców i rugbistów Władimir Ostruszko. Był na ME w rugby 7 w Gdyni 2016 oraz w Łodzi w 2017 i 2018. W tym roku go nie było, szykował się z kadrą XV do PŚ w Japonii. 

 

Trochę statystyki na temat zdobywcy dwóch przyłożeń dla Japonii. 

 

42'

Karny dla Japonii. Dimitrij Gierasimow został w przegrupowaniu po stronie Japończyków. 
Pozycja była bardzo dogodna, zaledwie 30 metrów od bramki. Gospodarze wybierają oczywiście próbę kopu na bramkę za trzy punkty. 

YU TAMURA - trafia bez problemu!

15:7 dla Japonii

47'

Przyłożenie dla Japonii po szkolnym błędzie Rosjan, a dokładnie ich potężnego drugoliniowca Andrieja Ostrikowa. Akcja była na połowie boiska. Ostrikow wchodzi w kontakt i daje sobie wyrwać piłkę, jak dziecko. 

Urodzony w RPA, grający dla Japonii PIETER LABUSCHAGNE, przebiega pół boiska. Widać, że w rosyjskich bakach zaczyna brakować paliwa. Od początku drugiej połowy gospodarze mają przewagę, akcja, w której Ostrikow stracił piłkę, była pierwszą ofensywaną próbą Sbornej. 

20:7 dla Japonii, bo podwyższenie nie było udane

51' 

Pokaz siły rosyjskich niedźwiedzi w młynie dyktowanym. Rosja miażdży gospodarzy i ma karnego. Ale oddechu Sbornej ciągle brakuje. Będą mieli aut 20 m od pola punktowego rywali. Tak blisko w tej połowie jeszcze nie byli! 

WYGRALI AUT I ATAKUJĄ!!!!

54'

Rosja metr od pola punktowego Japonii. Seria przegrupowań i kolejny karny dla Sbornej. 

Młyn na 5 m. Japonia zmienia dwóch zawodników, by przeciwstawić się Sbornej w tej formacji. Bo wzięli młyn zamiast kopać na barmkę, a mieli pewne trzy punkty. Walczą o całość. O przyłożenie. Szacunek!

56'

Wygrali młyn, potem o mało nie stracili piłki, potem Kirił Gołosnicki o mało co nie przedarł się na pole punktowe Japonii. 

Ale emocje. Przerywa je jednak - całkiem słusznie - sędzie Owens. Rosjanie w bojowym szale faulują w przegrupowaniu. Chwyt za szyję, jeden z grzechów głównych w rugby. Koniec nadziei dla Rosji. 

Japończycy przenoszą kopem piłkę na połowę rywali. Ale przegrywają wrzut do autu. Rosja łapie drugi oddech? 

60'

Karny dla Rosji. Tym razem zamieniony na trzy punkty z celnego kopu na bramkę!

Teraz 20:10 dla Japonii

63' 

Karny dla Japonii. 40 metrów do bramki. Mimo to świetny kop łącznika ataku gospodarzy!

23:10 dla Japonii

A jak nam nie wierzycie, że PŚ w rugby to coś wielkiego to spójrzcie na światowe trendy na TT

 

70\'

HATTRICK!!!

KOTARO MATSUSHIMA melduje się na polu punktowym Rosji po raz trzeci. 

Ale wciąż nie harakiri Sbornej. Pamiętajmy - nikt na nich nie stawiał. To wciąż dobry wynik. 

Rosjanie strasznie zmęczeni. Błąd na skrzydle, zły kop prosto w ręce - od tego zaczęła się kontra, która skończyła się slalomem Japończyka między przeciwnikami. 

30:10 dla Japonii

Japonia wygrywa 30:10

KOTARO MATSUSHIMA został oczywiście MVP meczu.