Czy młodzi Polacy zaczną grać w Serie A?

Piłka nożna
Czy młodzi Polacy zaczną grać w Serie A?
fot. Cyfrasport

Latem do włoskich klubów przeniosło się kilku polskich piłkarzy, którzy ruszyli na podbój Serie A. Nie wszyscy od początku sezonu 2019/2020 grają jednak w nowych zespołach. Jakie perspektywy na regularne występy mają Filip Jagiełło, Sebastian Walukiewicz czy Szymon Żurkowski?

Za nami pierwsze kolejki sezonu i wyżej wymienieni piłkarze zanotowali łącznie na poziomie Serie A... jedną minutę. Żurkowski zadebiutował w nowych barwach w spotkaniu z Juventusem (0:0), zmieniając w samej końcówce meczu Gaetano Castrovillego. Patrząc na konkurentów, jakich były pomocnik Górnika Zabrze ma w drużynie Fiorentiny, o grę z pewnością nie będzie miał łatwo. Do klubu przed sezonem wrócił Milan Badelj, który ma za sobą nieudany epizod w Lazio Rzym i ponownie występuje w ekipie "Fiołków". Chorwat po śmierci Davide Astoriego pełnił rolę kapitana drużyny. Do tego Erik Pulgar, którego szefowie ekipy z Florencji kupili za 10 milionów euro z Bolonii. Chilijczyk w nowych barwach zbiera bardzo dobre recenzje. W trzech ligowych meczach strzelił dwa gole i zanotował asystę. Dodatkowo wypracował kolegom aż 13 szans na zdobycie bramek. A są przecież jeszcze Castrovilli czy leczący kontuzję Marco Benassi. 

 

Równie duży problem z przebiciem się do składu Genoi może mieć Jagiełło. Ekipa prowadzona od tego sezonu przez Aurelio Andreazzoliego gra systemem 1-3-4-1-2, gdzie jest miejsce dla dwóch (lub w bardziej defensywnym wariancie - trzech) piłkarzy o charakterystyce Polaka. Jak na razie włoski trener nie korzysta jednak z jego usług. Pewniakiem do gry jest doświadczony Lasse Schoene, który niespodziewanie trafił do Genoi z Ajaksu. Duet z nim tworzy Ivan Radovanovic, mający na swoim koncie ponad 250 meczów na poziomie Serie A. Oprócz tego "Rossoblu" w lipcu tego roku zapłacili sześć milionów euro za środkowego pomocnika Bordeaux, Lukasa Laragera, który już wcześniej grał w barwach tego klubu na zasadzie wypożyczenia. I on także jest w hierarchii wyżej, niż Jagiełło. 

 

Biorąc pod uwagę, że Walukiewicz jest młodszy o trzy lata od Żurkowskiego i Jagiełły, jego sytuacja jest mniej niepokojąca. Włosi często wolno wprowadzają bowiem nastolatków do nowych klubów i nie chcą ich "spalić". Nie zmienia to jednak faktu, że były defensor Pogoni Szczecin jest obecnie daleko od pierwszego składu Cagliari. Drużyna prowadzona przez Rolando Marana wygrała dwa ostatnie ligowe mecze, kolejno z Parmą (3:1) i Genoą (3:1). Duet stoperów w tych spotkaniach stworzyli doświadczeni Luca Ceppitelli i Fabio Pisacane. Pierwszy występuje w Cagliari od 2014 roku i pełni obecnie rolę kapitana drużyny. Drugi gra w klubie rok krócej, ale dla ekipy z "Sardegna Arena" rozegrał już blisko 120 meczów. W kadrze jest przecież jeszcze niezwykle doświadczony Ragnar Klavan, który do Cagliari trafił z Liverpoolu i z pewnością nie jest zadowolony z faktu, że ostatni mecz z Genoą obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych. A w taktyce, którą najczęściej gra Maran, czyli 1-4-3-1-2, jest przecież miejsce tylko dla dwóch stoperów.

 

Optymistycznie nie wygląda też początek Patryka Dziczka w drugoligowej Salernitanie. Pomocnik przeniósł się kilka tygodni temu z Piasta Gliwice do Lazio Rzym, a następnie został wypożyczony do klubu z Serie B. Jak na razie w dwóch kolejkach nie podniósł się z ławki rezerwowych. Na swój sposób pocieszający dla niego może być fakt, że w ostatniej kolejce podopieczni Gian Piero Ventury przegrali u siebie z Benevento (0:2). Być może były selekcjoner reprezentacji Włoch w najbliższym spotkaniu z Trapani postanowi dokonać zmian w składzie i 21-latek dostanie swoją szansę?

 

WYNIKI I TABELA SERIE A

BS, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze