Cracovia znajduje się ostatnio na krzywej wznoszącej. Z ostatnich pięciu meczów krakowska drużyna wygrała aż cztery i tylko raz musiała uznać wyższość świetnie spisującego się w obecnym sezonie Śląska Wrocław (WKS pozostaje jedynym niepokonanym dotychczas zespołem). Do tego należy podkreślić, że Cracovia odnosi efektowne zwycięstwa, ponieważ za takie należy uznać wbicie trzech goli Arce Gdynia (3:1), a w szczególności pokonanie mającego jak zwykle wielkie aspiracje Lecha Poznań (2:1) oraz broniącego mistrzowskiego tytułu Piasta (2:0).

 

Legia z kolei złapała zadyszkę po i tak dość elektrycznym początku sezonu i w ostatnich dwóch spotkaniach nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, remisując bezbramkowo na wyjeździe z Jagiellonią Białystok oraz przegrywając, również na wyjeździe, po słabym meczu z Wisłą Płock (0:1). Nie zmienia to faktu, że podopieczni Aleksandara Vukovicia mają na swoim koncie czternaście punktów i w przypadku zwycięstwa na stadionie przy ulicy Kałuży, awansują na drugie miejsce w ligowej tabeli.

 

Na korzyść Wojskowych przemawia również fakt, że jako ostatnia polska drużyna odpadli z europejskich pucharów po niezłym dwumeczu z Rangers FC (0:0, 0:1) i w pełni mogą się już skupić na rywalizacji na krajowym podwórku. Pomóc ma w niej świeżo pozyskany Paweł Wszołek, który po wygaśnięciu kontraktu z Queens Park Rangers przyszedł na Łazienkowską 3 na zasadzie wolnego transferu. Były zawodnik m.in. Polonii Warszawa ma wnieść do składu Vukovicia dodatkową jakość i wzmocnić środek pola.

 

- Po opuszczeniu Queens Park Rangers cały czas pozostawałem w treningu. Miałem indywidualne treningi piłkarskie z osobistym trenerem a także ćwiczyłem w V lidze w Tczewie. Na Łazienkowskiej są specjaliści, którzy odpowiadają za przygotowanie zawodników i z pewnością będą w stanie ocenić na jakim jestem etapie. Sam rzekłbym, że jestem w dobrej formie fizycznej - powiedział Wszołek.

 

Kłopotem pozostaje kwestia napastnika, ponieważ jedynym, nominalnym i przede wszystkim grającym zawodnikiem na tej pozycji pozostaje Jarosław Niezgoda. Z Warszawą pożegnał się już bowiem Carlitos (Al-Wahda Abu Zabi) oraz niezbyt doceniany przez stołecznych kibiców Sandro Kulenović (Dinamo Zagrzeb). W przypadku kontuzji Niezgody, trener może mieć więc bardzo twardy orzech do zgryzienia.

 

Spotkanie w Krakowie zostało zaplanowane na 17.30. Arbitrem będzie Bartosz Frankowski z Torunia.

 

Relacja i wynik na żywo meczu Cracovia - Legia Warszawa od godziny 17.30 na Polsatsport.pl.