To jedyna konkurencja, która rozstrzygnie się pierwszego dnia rywalizacji, choć trudno mówić tu o dniu. Gdy kobiety staną na starcie maratonu będzie już północ miejscowego czasu. Na metę dobiegną prawdopodobnie ok. 2.30 w środku nocy, a i tak to pogoda będzie rozdawać karty.

 

Upał i wilgotność powietrza w Dausze są nie do wytrzymania. Choć wieczorami jest już łatwiej, to mimo wszystko trudno sobie wyobrazić w tych warunkach jakikolwiek wysiłek.

 

"Najszybszym i najskuteczniejszym sposobem schłodzenia organizmu podczas takiego wysiłku jest wrzucenie pod czapkę z daszkiem kostek lodu. Bardzo ważne będzie też regularne nawodnienie organizmu" - zaznaczył chodziarz Rafał Sikora, który ma wystartować na 50 km.

 

Polaków interesować będzie to, co będzie się działo na klimatyzowanym stadionie. Z jednej skrajności w drugą - można rzecz. Podczas gdy na dworze temperatury będą sięgać nawet 40 stopni w cieniu, tak na stadionie lekkoatleci będą... marznąć. Katarczycy chcieli zapewnić jak największy komfort, ale sprawili, że sportowcy muszą się ubierać.

 

Jako pierwsza na stadion wejdzie Fiodorow. W drugiej grupie młociarek wystąpi Malwina Kopron. Obie zawodniczki mają na koncie już sukcesy, choć "brązowe". Pod nieobecność przechodzącą rehabilitację po operacji kolana Anity Włodarczyk obie mają realne szanse na podium, ale większe eksperci dają Kopron, która ma rewelacyjną drugą część sezonu i widać, że jej forma zwyżkuje. By dostać się bezpośrednio do finału, trzeba uzyskać wynik 72,00.

 

Na skocznię wraca po macierzyńskiej przerwie Kamila Lićwinko. W Dausze kibicuje jej roczna córeczka Hanna, a ona sama wierzy w to, że jest w stanie skoczyć 1,94, co da jej pewną przepustkę do finału. Ostatnio miała małe problemy zdrowotne, ale i tak wszystko wskazuje na to, że jest w stanie uzyskać wysokości już nawet dwumetrowe.

 

W konkurencjach biegowych wystąpi troje Polaków. Jako pierwsza w eliminacjach 800 m będzie mierzyć się Anna Sabat. Rewelacja ostatniego sezonu będzie zbierać cenne doświadczenie, które ma zaprocentować w przyszłym roku w igrzyskach. Podobnie zresztą jak Aneta Konieczek, która wystąpi na 3000 m z przeszkodami.

 

Większe oczekiwania wiązane są z doświadczonym Patrykiem Dobkiem. Choć poziom na 400 m ppł jest bardzo wysoki i eksperci nawet uważają, że Norweg Karsten Warholm jest w stanie poprawić rekord świata, to i tak wydaje się, że Polak powinien przejść do półfinału, a może nawet wyżej.

 

On jako ostatni pojawi się w piątek na stadionie. Eliminacje 400 m ppł zaplanowane są na 19.35 czasu polskiego.

 

Program lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dausze:

 

piątek, 27 września (1 - liczba finałów)

 

15.30 - skok w dal mężczyzn, eliminacje
15.35 - 100 m mężczyzn, pre-eliminacje
15.40 - młot kobiet, eliminacje, grupa A (Joanna Fiodorow)
16.10 - 800 m kobiet, eliminacje (Anna Sabat - 2. seria)
16.30 - tyczka kobiet, eliminacje
17.05 - 100 m mężczyzn, eliminacje
17.10 - młot kobiet, eliminacje, grupa B (Malwina Kopron)
17.40 - skok wzwyż kobiet, eliminacje (Kamila Lićwinko)
17.55 - 3000 m z przeszkodami kobiet, eliminacje (Aneta Konieczek - 1. seria)
18.25 - trójskok mężczyzn, eliminacje
18.45 - 5000 m mężczyzn, eliminacje
19.35 - 400 m ppł mężczyzn, eliminacje (Patryk Dobek - 4. seria)
22.59 - maraton kobiet, FINAŁ