W meczu z Cardiff City polski skrzydłowy po raz kolejny w tym sezonie trafił do siatki. Precyzyjne uderzenie z rzutu wolnego było jego piątą bramką w trwających rozgrywkach Championship. Dzięki temu trafieniu Hull City zremisował z walijskim zespołem 2:2 i w ligowej tabeli zajmuje piętnaste miejsce.

 


Imponujące jest to, że reprezentant Polski pokonał bramkarza w czwartym kolejnym meczu! Wcześniej po jego strzałach kapitulowali Bartosz Białkowski z Millwall, David Marshall z Wigan i Simon Sluga z Luton Town. W sobotę piłkę po strzale Grosickiego musiał wyciągnąć z siatki golkiper Cardiff Alex Smithies. Co ciekawe: w meczach z Millwall, Wigan oraz Cardiff TurboGrosik uderzał bezpośrednio z rzutów wolnych.


Świetna forma Grosickiego to dobry prognostyk przed październikowymi meczami kadry z Łotwą w Rydze i Macedonią Północną w Warszawie. Do tej pory w swoich najlepszych sezonach 31-letni pomocnik zdobywał po dziewięć bramek (w dwóch ostatnich sezonach w barwach Hull, a także w sezonie 2015/16, kiedy reprezentował Stade Rennais). Jeśli Grosicki utrzyma formę, swój rekord może pobić jeszcze w tym roku.