Obie drużyny z pewnością liczyły na tym turnieju na nieco więcej, a wielu kibiców, śledząc turniejową drabinkę, oczekiwało starcia Francja – Polska w wielkim finale. Tak się jednak nie stało, choć obie drużyny w świetnym stylu dotarły do strefy medalowej. We wcześniejszych spotkaniach straciły zaledwie po jednym secie.
 
Trójkolorowi rywalizowali na własnych parkietach – w Montpellier, Nantes, a od półfinału w Paryżu. Od początku turnieju szli jak burza. Pokonali kolejno: Rumunię (3:0), Grecję (3:0), Portugalię (3:0), Bułgarię (3:0) oraz Włochy (3:1) – w fazie grupowej, Finlandię (3:0) – w 1/8 finału, a w ćwierćfinale po raz drugi na tym turnieju pokonali Włochów, tym razem 3:0. W półfinale stoczyli zacięty bój z reprezentacją Serbii, w którym przegrali 2:3 (7:15 w tie-breaku).
 
Polacy w trakcie mistrzostw zdecydowanie więcej podróżowali. W fazie grupowej grali w Holandii, najpierw w Rotterdamie, następnie w Amsterdamie. Na mecze 1/8 finału i ćwierćfinał przenieśli się do Apeldoorn, a na półfinał polecieli do stolicy Słowenii Lublany. Paryż jest więc piątym miastem, a Francja trzecim krajem na szlaku tego siatkarskiego tournee. 
 
Podopieczni trenera Heynena ograli w grupie Estonię (3:1), Holandię (3:0), Czechy (3:0), Czarnogórę (3:0) oraz Ukrainę (3:0). W 1/8 finału wygrali 3:0 z Hiszpanią, a w ćwierćfinale 3:0 z Niemcami. Półfinał przyniósł jednak porażkę 1:3 ze Słowenią. Teraz jednak czas na mobilizację i walkę o brązowy medal.
 
– Z brązowego krążka też będę się cieszył, bo jeszcze nie mam w dorobku żadnego medalu ME. Mieliśmy przywieźć złoty, nie udało nam się. Mamy jeszcze przed sobą jedno spotkanie i chcemy zakończyć turniej zwycięstwem – przyznał Mateusz Bieniek.
 
Relacja na żywo z meczu o trzecie miejsce ME siatkarzy 2019 Polska – Francja dziś na Polsatsport.pl od godziny 18.00.