Przy stanie 10:8 dla Serbii w trzecim secie Lisinac pojawił się w polu serwisowym. Zaserwował bardzo mocno, lecz nie sprawił problemu libero Słowenii. Podopieczni Alberto Giulianniego nie wykorzystali trzech szans na zdobycie punktu.

 

Za trzecim podejściem z prawego skrzydła atakował Alen Sket. Wyblokiem zagrał Nemanja Petrić, lecz piłka zmierzała w bandy reklamowe. Ogromną ambicją wykazał się Lisinac, który popędził za nią i rzutem wyratował swój zespół przed stratą punktu. Całą akcję zakończył właśnie Petrić.

 

- Broniący środkowy to kwintesencja zaangażowania w siatkówce - skomentował Łukasz Kadziewicz.

 

WYNIKI I TERMINARZ ME SIATKARZY 2019