Zespół z Florencji z Bartłomiejem Drągowskim w składzie wykorzystał słabość Milanu i wygrał na San Siro 3:1, dominując rywali. Gospodarze mieli szczęście, że Viola nie zdobyła kolejnych bramek, a rzut karny obronił przecież Gianluigi Donnarumma.
 
Od początku sezonu formą imponuje 36-letni już Ribery, który po wielu latach odszedł z Bayernu Monachium. Wydawało się, że będzie to swego rodzaju sportowa emerytura dla byłego reprezentanta Francji, tymczasem on był jednym z najlepszych zawodników Violi w hitowym meczu Serie A.
 
- Jasne, mam już swoje lata, ale czuję się młodzieńcem na boisku! Futbol to moje życie i to kocham. Czułem wielki głód przychodząc do Fiorentiny, ekscytuje mnie to, że zespół radzi sobie tak dobrze. Przyszedłem pomóc Fiorentinie wejść na wyższy poziom - powiedział po spotkaniu z Milanem.
 
Ribery zdobył bramkę na 3:0, wykorzystując podanie Federico Chiesy. Miał też ogromny wpływ na zdobycie pierwszej bramki: ruszył z dynamicznym kontratakiem po stracie piłki przez Hakana Calhanoglu, oszukał dwóch obrońców Milanu jednym zwodem i był bliski otwarcia wyniku. Po obronie Donnarummy partnera z drużyny Ribery'ego faulował Ismael Bennacer, a sędziowie wskazali na wapno.