Parzęczewski wyjdzie przy nowej piosence! "Chłopaki stworzyli coś dla mnie"

Sporty walki

- Do ringu wyjdę tym razem przy piosence "Twarde pięści" zespołu Obłęd. Chłopaki stworzyli coś specjalnego dla mnie, a mój promotor Mariusz Grabowski oraz Telewizja Polsat zgodzili się na to, więc wszystko złożyło się idealnie - powiedział Robert Parzęczewski (23-1,16 KO), który na gali Tymex Boxing Night 9 w Częstochowie zmierzy się z Patrickiem Mendy'm (18-14-3, 1 KO).

Artur Łukaszewski: Twój rywal - Patrick Mendy dwukrotnie walczył z Polakami. Wygrał z Robertem Świerzbińskim, z kolei przegrał z Rafałem Szeremetą. Ma to dla ciebie jakiekolwiek znaczenie? Rozmawiałeś z tymi zawodnikami o swoim przeciwniku?

 

Robert Parzęczewski: Z nikim nie rozmawiałem, ale oglądałem praktycznie wszystkie jego dostępne pojedynki. Wraz z trenerem przeanalizowaliśmy jego styl boksowania. Jestem przygotowany na najlepszą wersję Patricka Mendy'ego. Chcę wejść do ringu i zrobić swoje.

 

Mendy to bardzo doświadczony zawodnik, ale jego rekord na pewno nie rzuca na kolana. Faktem jest, że poniósł czternaście porażek, ale tylko jedną przed czasem. Od ciebie wymaga się nokautowania kolejnych rywali. Myślisz o znokautowaniu Mendy'ego?

 

Powiem bez fałszywej skromności, że od pewnego czasu interesują mnie tylko i wyłącznie nokauty. Wygrana na punkty już mnie nie zadowala. Jestem jednak świadomy, że muszę na spokojnie podejść do tego pojedynku, bo jeśli w głowie wszystko będzie poukładane, to moje ciosy będą robiły "robotę". Muszę również brać pod uwagę walkę na pełnym dystansie i jestem do niej przygotowany. Mój przeciwnik został znokautowany tylko przez Calluma Smitha, więc na pewno nie można go lekceważyć. Jeśli już przegrywał to z mocnymi zawodnikami.

 

Na co musisz szczególnie uważać w tej walce?

 

Mendy ma to do siebie, że jeśli poczuje, że naruszył rywala, to wówczas stawia wszystko na jedną kartę. Jest na pewno niebezpieczny i niewygodny przez długie ręce. Ponadto jeśli poczuje mocniejszy cios, to zaczyna wdrażać swoje brudne gierki, czyli klinczuje, szarpie, przetrzymuje i ucieka. Zdaję sobie sprawę, że muszę od początku do końca zachować chłodną głowę. Muszę iść do przodu i robić swoje. Nie może być chwili zawahania.

 

Będzie to twoja ostatnia walka w Polsce? Mówiłeś o tym, że chcesz powoli ruszyć w świat.

 

Zgadza się. Od następnego roku chcę ruszyć w świat i walczyć o "coś" z zawodnikami z jeszcze wyższej półki. Na razie jednak skupiam się na piątkowej walce z Mendy'm. Tylko i wyłącznie o niej myślę.

 

Karta walk:

 

k. superpółśrednia: Robert Parzęczewski (23-1, 16 KO) - Patrick Mendy (18-14-3, 1 KO) - o pas międzynarodowego mistrza Polski
k. piórkowa: Ewa Brodnicka (17-0, 2 KO) - Edith Soledad Matthysse (16-10-1, 1 KO) - o pas mistrzyni świata
k. średnia: Patryk Szymański (19-2, 10 KO) - Denis Krieger (14-8-2, 9 KO)
k. superpółśrednia: Łukasz Wierzbicki (18-0, 7 KO) - Louis Greene (10-1, 5 KO)
k. ciężka: Marcin Siwy (19-0, 8 KO) - Kostiantyn Dovbyshchenko (6-4-1, 3 KO)
k. superśrednia: Tomasz Gromadzki (10-2-1, 3 KO) - Sebastian Ślusarczyk (5-0, 3 KO)
k. junior ciężka: Oskar Wierzejski (1-0) - Martin Gottschall (3-0, 1 KO)
k. superpółśrednia: Aleksander Jasiewicz (0-0) - Mateusz Orynek (0-1)

 

Transmisja gali w piątek od 18.00 w Polsacie Sport Fight, od 19.00 w Polsacie Sport i od 20.00 w Super Polsacie.

Artur Łukaszewski, A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze