Paryż 2024: Kontrowersje wokół zawodów w surfingu

Inne
Paryż 2024: Kontrowersje wokół zawodów w surfingu
fot. PAP/EPA

Kandydatura Tahiti jako organizatora olimpijskich zawodów w surfingu podczas igrzysk Paryż 2024 nie wzbudza entuzjazmu przewodniczącego MKOl Thomasa Bacha. - Osobiście jestem za wyborem takiej opcji, która jest położona najbliżej centrum olimpiady - powiedział Bach.

W czerwcu kandydaturę Tahiti prezentowali nad Sekwaną prezydent i wiceprezydent Polinezji Francuskiej, mającej statut wspólnoty zamorskiej Francji. Surfing - obok breakdance'u, wspinaczki sportowej i skateboardu - został w tym roku włączony do programu igrzysk w Paryżu. Pierwsze w historii olimpijskie zawody surfingowe odbędą się w Tokio w 2020.
 
"Wybór należy do komitetu organizacyjnego, ale mówiłem to już w Lozannie w czerwcu i nie zmieniłem zdania. Jeśli dwie, czy więcej opcji będzie prezentowało taki sam poziom, to zdecydowanie wolę opcję zbliżoną do centrum gier - Paryża, aby zawodnicy i widzowie mogli cieszyć się atmosferą igrzysk" - powiedział Bach.
 
O organizację surfingowych zawodów olimpijskich ubiegają się także trzy inne francuskie miasta: Biarritz w regionie Nowa Akwitania w departamencie Pireneje Atlantyckie, Lacanau w tym samym regionie, w departamencie Gironde oraz La Torche w departamencie Finistere w Bretanii.
 
Różnica czasu między Tahiti, a Paryżem wynosi aż dwanaście godzin. Rywalizacja surferów na Tahiti, największej wyspie Polinezji Francuskiej, miałaby się odbyć w miejscowości Teahupoo. Na pobliskim akwenie tworzą się - zdaniem fachowców - najpiękniejsze, ale i najbardziej niebezpieczne fale na świecie.
 
Decyzja o wyborze miejsca zmagań surferów podczas igrzysk 2024 powinna zostać podjęta na początku 2020 r.
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze